tetar węgajty. projekt terenowy
11-042 jonkowo     węgajty 18     tel./fax: (0048-89) 5129297     kier. art. wacław sobaszek    
english version e-mail: teajty@free.art.pl         dojazd do teatru         księga gości         facebook         linki






suryn




Andrzej Sulima-Suryn (ur. 7 listopada 1952, zm. 6 maja 1998) wiązał się z Warmią i Mazurami. Przemierzał lasy i polne drogi Mazur i Warmii. Był jednym z tych, którzy swoją obecnością i twórczym duchem ochrzcili okolice Węgajt, Jonkowa i Pupek. Przyczynił się do zagnieżdżenia Teatru Wiejskiego „Węgajty” właśnie w tych stronach. Symboliczny wyraz dał temu 4 września 1999 roku, podczas dnia poświęconego pamięci poety, Wacław Sobaszek, przebierając się za Suryna, tzn. założył kapelusz, oblekł kostium i wyjął zza pieca kostur zmarłego przyjaciela; był on wędrownikiem, więc miał kilka domów: rodzinny w Krzyżu Wielkopolskim, u benedyktynów w tynieckim klasztorze – przyjaźnił się z ojcem Adamem Kozłowskim, któremu dedykował wiersz "Tyniec":

Słyszę głosy
- mgła tańczy
między murami

W Lubiniu odwiedzał ojca Jana Berezę. Domem Suryna było mieszkanie Waldemara Czechowskiego na Widzewie w Łodzi, a także gospodarstwo Krzysztofa Łepkowskiego (rolnika, historyka sztuki, biodynamika). Suryn zadomowił się także w siedzibie Teatru „Węgajty” i w stojącym nieopodal budynku, zwanym „Robakiem” (na pamiątkę poprzedniego właściciela Warmiaka Robakowskiego).

Program obchodów, podczas dnia poświęconego pamięci poety 4 września 1999 roku, był bogaty. O godz. 11 nastąpił przedpremierowy pokaz filmu Waldemara Czechowskiego pod tytułem „Za światłem”, po projekcji promocja książki Andrzeja Sulimy-Suryna „Światło”, potem w największym pomieszczeniu stodoły artystycznej wspomniano poetę, na środku ułożono kamienny krąg tybetański – Suryn inspirował się lamaizmem. O godz. 14.30 rozpoczęła się wędrówka Drogą Suryna, podczas niej: hommage á Andrzej Suryn – Portret artysty pędzla Jana Rylkego i Tkaniny Krystyny Misiak. Około godz. 16 w lesie pomiędzy Gotkami a Nowym Kawkowem Krzysztof Łepkowski odsłonił „Kamień pamięci” Suryna. O godz. 17 w kościele w Nowym Kawkowie „Schola” pod kierunkiem Wolfganga Niklausa wykonała Requiem. W siedzibie Stowarzyszenia Teatru Wiejskiego „Węgajty” o godz. 19 otwarto wystawę „Suryn – rękopisy, rysunki, zdjęcia”, Stanisław Sojka wystąpił z recitalem, śpiewając piosenki między innymi do słów Sulimy-Suryna. Dzień pamięci zakończyło „Nocne czuwanie”, podczas którego śpiewał Mieczysław Litwiński.

Zbigniew Chojnowski
Zmartwychwastały kraj mowy. Literatura Warmii i Mazur lat dziewięćdziesiątych s. 107-108
Olsztyn 2002


Zamieszczone na stronach teatru rysunki Andrzeja Suryna zaczerpnięte zostały z książki:
Andrzej Suryn Myśli. Surynowe aforyzmy
(wybór i opracowanie Waldemara Czechowskiego)
wydanej przez Oficynę Przyjaciół Łódź 2001





Magdalena Bartnik

Filozof dymu


[Andrzej Sulima-Suryn "Posłaniec słowa", wydawnictwo jokov, 2006]

"Przejawia się moja pojedyńczość w wielości, lecz to wszystko jest w permanentnym ruchu. Jeśli kimkolwiek jesteś, to właśnie tym niepowtórzonym teraz, tutaj (...) Dla mnie wielką sztuką jest dogadywanie się z własnym ciałem. To jest dopiero kosmos." Pisze Andrzej Sulima-Suryn w "Dialogach z Tomaszem (Olsztyn 2003). Dla Suryna stąpanie pomiędzy światami ducha i materii jest zagadnieniem kluczowym, znajdziemy je także w najnowszym, pośmiertnie wydanym tomiku "Posłaniec słowa". Także odróżnianie siebie w wielości, wyłuskiwanie swojego ja jest bardzo czytelne.

Również odnajdywanie siebie w każdej chwili jest niemal obecne we wszystkich wierszach.
Suryn jest jak linoskoczek, którego oś równowagi stanowi nierzadko paradoks:

Oto stąpam po ostrzu miecza
To nie odwaga
-to równowaga


Ale w wierszach Suryna to balansowanie odbywa się także między światem i światłem, między światem a ciszą, między tobą i mną, między światłem a mgłą, między niebem a ziemią. Stąpa po pograniczu, po brzegu, z jednej strony jest to pachnąca bujna łąka, z drugiej rwący strumień. Pogranicze, którym kroczy jest jego drogą "drogą jego imienia".

Miłość krąży jak wilk
Boi się mnie
Wymknę się
Bo za płotem słów
Jest łąka z drzewem
Mojego imienia


To balansowanie jest poszukiwaniem, znalezieniem równowagi - złotego środka.

Kim jest posłaniec słowa? To wędrowiec szukający znaków. Słowa określają jego drogę. Ale za pomocą słów, pytań, które obrał jako posłannictwo mówiący w wierszach prowadzi dialog: ze sobą, z Tobą. Choć czuje się osamotniony trwa paradoksalnie w zachwycie i w lęku

(...)
i choć noc ciemna dookoła
przysięgam
nie przestanę Cię wołać


"Ty", do którego się zwraca jest nim właśnie ale też, nieustającym towarzyszem, towarzyszką, Bogiem, z którym pozostaje w zgodzie. A do Boga zwraca się w bardzo wielu wierszach, prowadzi z nim swoisty dialog, godzi się z nim, pertraktuje. Boga odnajduje w sobie i poza sobą, jako byt niezależny. W wierszu "Koń Pana Boga" Suryn określa, jako poeta wielkiego szczegółu i stawiania pytań, czas i miejsce pierwszego pytania - czyli raj. "Tutaj nie było jeszcze dziury w Raju/ przez którą wpełźnie/ pierwsze pytanie". Tutaj jest bezczas, kategoria ideału do której dąży poeta. Bezczas jest ulotnością, jak woda czasu, światło. Jego wiersze są jak sieci, w które poeta chce uchwycić wszystkie te ulotności: ciszę dudniącej niemożliwości, zapachy, co stoją jak pomniki, wilgotny wiatr od ogrodu, mgłę...

Także siebie wplątuje w tę sieć. Kim jest? Pisze, że wpadł w oko Boga. To oko jest jego trzecim okiem, okiem zewnętrznym, jakby poza postrzeganiem, albo dzięki niemu możliwe jest postrzeganie. Suryn kreśli obrazy, czasem są to opisy tego, co uznaje za ważne a są to piękne obrazy : "kobieta pali ognisko, dym gaworzy tuż przy ziemi, żurawie dzwonią wysoko, słońce upaja i tylko ja poza obrazem" ("Wiosna") także w wierszu "Widzenie III" pisze "i jedynie ja przeszkadzam sobie", ale to właśnie dzięki temu przeszkadzaniu możliwe jest uruchomienie tego trzeciego oka, - oka osobnego- wrażliwie postrzegającego. Dzięki trzeciemu oku poeta obecny jest w każdym z tych obrazów będąc jednocześnie osobnym, będący niebytem. Zadaje pytania: gdzie jestem, kim jestem. Ten dar wrażliwego postrzegania objawia się poprzez słowo "smakuj słowa/ są trwalsze niż rzeczy". "Posłaniec słowa" to zbiór wierszy przebudzonego zadającego pytania, znane zresztą z poprzednich tomów: "czy to ja/czy to mgła/ przesłania światło?" Suryn zanurzony jest we mgle, jest ona jego żywiołem, sam o sobie pisze, "Ja filozof dymu, architekt obłoków", trzecie oko, dar postrzegania objawiające się przez Przebudzenia.

Obrazy, które są nim i przez niego to cuda, najprostsze, ale jednocześnie najtrudniejsze do dostrzeżenia. Łapanie w sieci tego co najbardziej ulotne upodabnia Suryna do Auggi'ego Wrena, bohatera filmu "Dym", właściciela sklepu tytoniowego, który codziennie rano fotografuje swój sklep. Pewnego razu wraz z przyjaciółmi chce zważyć dym... Suryn, jako filozof dymu, chce zatrzymać chwilę, przeniknąć to czego nie ma i to, co jest. Filozof dymu namawia do wejrzenia w głąb "zejdź głębiej niż umarli", do wejścia w łąki prawdziwe, gdzie nie ma wątpliwości, gdzie jest "świat w moim oddechu". To właśnie poprzez oddech dokonuje się przemiana, urzeczywistnienie, istota bytu.

Suryn jest mistrzem krótkich form. W tomie "Posłaniec słowa" opublikowano 49 wierszy, podzielono je na 5 części, każda jest osobnym, otwartym zbiorem opatrzonym mottem. Niektóre utwory to haiku, część stanowi jakby notatkę chwili. Jest uchwyceniem świadomości oddechu, zauważeniu dymu.

Magdalena Bartnik



www.suryn.procinema.pl
Więcej informacji o Andrzeju Surynie na stronie:
http://www.suryn.procinema.pl/



do góry



design:  © Grzegorz Kumorowicz