Noc jesienna II
Zapalam noc jak papierosa
uważam by nie poparzyć dłoni
w ciemnościach nie widać granicy
pomiędzy ogniem błogosławionym
a okrucieństwem płomienia
zarzucam noc na plecy
jak koc wytarty wspomnieniem
kapci ojca schowanych na strychu
dobrym słowem matki - na drogę
wędrówki po ulicy Sierocej
kupuję noc jak dziwkę
dotykam jej w bramie
i nie chcę wiedzieć jak ma na imię
nie chcę pamiętać miękkości włosów
zapachu skóry nad ranem
porzucam noc jak psa na drodze
z łapą spętaną starym bandażem
miską pełną nadziei
że koniec nadejdzie przed świtem
* * *
Jak zamordować konia
otulić chrapy zimną dłonią
i szepnąć do ucha
że śmierć go wyżywi
nie wygoni w pole
w imię walki o lepsze jutro
został tylko zatruty owies
ślady bata na grzbiecie
i wóz pełen cudzych wspomnień
jak daleko dojdę
czując wiatr który
tnie skórę jak rzemień
kopyta stukają
o przydrożne kamienie
unosi się wokoło kurz
trzepocze we mnie
końskie serce
za wzgórzem wyją już wilki
Tomek Zacharewicz
- rocznik 1974, mieszka w Brzegu. Absolwent Etnologii i Antropologii Kulturowej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracownik Regionalnej Rozgłośni Polskiego Radia w Opolu. Publikował do tej pory w antologiach i almanachach poetyckich. Część jego wierszy doczekało się także tłumaczenia na język niemiecki podczas warsztatów literackich w Eckenforde i Berlinie. Laureat ogólnopolskich konkursów literackich m.in. Krotoszyn, Nowa Ruda, Brzeg. Stara Gwardia SŻP (od 1991 roku). Autor tomiku "Anioły nie umierają na raka" (2003 - wyd. Mamiko)