|
Bohdan Zadura: Cisza
Wydanie pierwsze
Wrocław 1996
ISBN 83-906544-1-5
biblioteka 44 - tom drugi
Na IV stronie okładki wykorzystano drzeworyt pod tytułem "Męka słyszenia", pochodzący z Przeraźliwego echa trąby ostatecznej Klemensa Bolesławiusza (Kraków 1695).
Poemat "Cisza" ukazał się po raz pierwszy w formie książkowej jako część większego tomu poetyckiego pod tym samym tytułem (Wydawnictwo A5, Poznań 1994).
Stron 48, format 14,5 x 14,5 cm., oprawa broszurowa
Nakład: 44 egzemplarze [wyczerpany]
|
|
|
O poemacie:
Jest to - w swojej warstwie obrazów, zdarzeń, bohaterów i wypowiadanych sądów czy refleksji - utwór absolutnie współczesny. Co więcej - utwór bardziej nawet realistyczny w swoim obrazie Polski stanu wojennego niż wiele znanych lepiej postromantycznych wylewów żalu czy gniewu innych autorów. Bardziej realistyczny po prostu dlatego, że bardziej kompletny. Życie ma to do siebie, że przemawia do nas wieloma głosami - nie tylko posępnym zaśpiewem lamentu, ale również trywialną "odzywką" czy zasłyszanym w taksówce żartem. Poezja ma to do siebie, że najciekawsze rezultaty przynosi w niej skrzyżowanie tej naturalnej wielogłosowości życia z narzuconymi przez poetę rygorami formy. A wreszcie czytelnik ma to do siebie, że poza tą formą chciałby wyczuwać obecność w wierszu konkretnej ludzkiej jednostki, obcować nie z abstrakcją, ale z jednostkową, niepowtarzalną osobowością poety-rozmówcy. Te trzy rzeczy Zadura zrozumiał doskonale - i właśnie ich pogodzenie w "Ciszy" sprawia, że utwór ten jest tak wart przeczytania jako jedno z tych indywidualnych osiągnięć, które poprawiają "poezji stanu wojennego" jej nie całkiem zasłużenie zaszarganą reputację.
Stanisław Barańczak
"Cisza" jest współczesnym traktatem moralnym, a znaczenie tego poematu będzie z czasem rosło. Jak znaczenie wielu wierszy i poematów pisanych w tym samym roku co "Cisza", będzie z czasem malało.
Feliks Netz
Jakość i osobność tej poezji próbował już opisać Jerzy Kwiatkowski w felietonie z 1969, kiedy podkreślał klasycyzującą formę, zwracał uwagę na pytania o sens istnienia i bytu, zainteresowanie współczesnością, łagodną ironię, spokojną! gorzko filozofującą frazę. Zadura w dużej mierze taki pozostał. Zanurzony w doświadczeniach codziennych i zwyczajnych, w sferze najnowszej historii, ale też wsłuchany w siebie, z bolącym pytaniem o wartości. Dbałość o dyscyplinę formy chroni przed histerią, ale przestaje wystarczać, jeśli za nią nie kryje się żadna metafizyka.
Stanisław Dłuski
Jeśli szukać poezji osobistej, nie krzyczącej, wypowiadającej po cichu tajemnicę, to takim utworem, świadectwem poetyckiej odrębności jest "Cisza" Bohdana Zadury. Zadura mówi o stanie wojennym inaczej, mówi cicho, intymnie. Nie śpiewa kolęd z internowanymi, nie układa hymnów i pieśni na cześć "Solidarności", nie kreuje się na wizjonera. Ukazuje tamte dni z perspektywy pojedynczego człowieka, w dodatku także artysty, przeżywającego osobisty dramat. Zmagającego się z utratą wolności, absurdem otaczającej go rzeczywistości, śmiercią ojca, aż po rezygnację z rzeczy najważniejszych i z samego siebie.
Jarosław Borowiec
Pisany dziewięciozgłoskowcem uformowanym w regularne strofy, które można by określić jako wariant oktawy czy dystychu (zamkniętego lub otwartego), z rymami parzystymi, krzyżowymi lub okalającymi sprawia wrażenie swobodnej - excusez le mot - poetyckiej paplaniny, sobie samemu do sztambucha wpisanej. A jednak jest w tym kunszt niepospolity. Rejestrujący wybiórczo fakty i zdarzenia owego roku (śmierci ojca, stanu wojennego) narrator wiedzie nas w głąb pamięci, dzieciństwa, a wszystko to spotęgowane brawurowym wyczuciem komizmu, doprawione goryczą ironii, antyfrazy oraz czytelnej aluzji literackiej (np. Mickiewicz, Norwid), dostępnej dla każdego. Przypomina się brawurowa ostentacja oktaw "Beniowskiego" albo z innej tradycji - ironia "Traktatu moralnego" Miłosza.
Konstanty Pieńkosz
Poemat z całą autorską świadomością pobrzmiewa rytmem słynnego "Traktatu moralnego" Miłosza. Jest poematem dygresyjnym, w którym partie dotyczące przeżyć osobistych (śmierć ojca), łączą się z refleksjami nad kondycją społeczną narodu, stanowią zapis ponurej codzienności i dotkliwej, by tak rzec, aktualności.
Krzysztof Sonecki
Struktura poematu, dominująca w nim stylistyka przywołuje skojarzenia z listem, bardzo swobodnym, dygresyjnym zwierzaniem się z dziwnego stanu ducha, z zawieszenia i ciszy, rozumianej jako kulturowa niemoc, pustka, dyskomfort.
Karol Maliszewski
"Cisza" w pierwotnym zamyśle nie ma wiele wspólnego z kreacją literacką, lecz jest raczej rodzajem ujętego w rymy notatnika. W nim na gorąco zostały zapisane sprawy, które - wraz z upływem czasu i zmianą kontekstu - odmieniły swój wymiar.
Arkadiusz Bichta
|
|
[ Poprzednia | Następna ]
|
|