mlb: wygrzebane
Wydanie pierwsze i ostatnie
Wrocław 2007
ISBN 83-910030-78
biblioteka 44 - tom osiemnasty
Książka ukazała się w nakładzie 44 ręcznie patynowanych kopert wykonanych z bardzo gustownego papieru.
11 egzemplarzy dostał Autor. 22 egzemplarze trafiły do Luminarzy 11 egzemplarzy przeznaczonych jest na sprzedaż.
Książka zawiera wiersz współczesny.
Jeden z dwóch ostatnich egzemplarzy tej książki można zamówić, pisząc na adres e-mail wydawnictwa. Cena 444,44 zł. (słownie: czterysta czterdzieści cztery złote i czterdzieści cztery grosze), do których należy doliczyć koszty wysyłki wg aktualnej taryfy pocztowej i ewentualne koszty ubezpieczenia.
|
|
O książce:
...właśnie dostałem. Listonosz wniósł na górę, żeby specjalnie pokazać i wytłumaczyć się, że to nie on, że ktoś był chyba złośliwy i że on pierwszy raz w życiu taki list i w ogóle. I "niech pan zobaczy, i jeszcze co z tyłu napisali!".
Jacek Bierut
...przesyłka doszła, bardzo dziękuję, to bardzo dobry mailartowski pomysł. Dwa lata temu, jak byłem w Rybniku z wieczorem autorskim, to zaplątaliśmy się z Rybą ( znasz Rybę?, niedocenionego, a znakomitego poetę surrealistę Roberta Rybickiego, który wyemigrował na Wyspy Brytyjskie? ) na jakieś wesele w hotelu, gdzie poznałem kolegę Ryby, pracownika Poczty otwartego na literaturę i wpadłem spontanicznie na pomysł wydania serii znaczków z wierszami poetów współczesnych, który temu poczciarzowi wydał się wtedy realny. Pomysł może nie jest zbyt oryginalny, a poczciwa stara poczta jest już raczej dogorywającym medium, ale uważam, że również i ten system dałoby się zainfekować poezją.
Zbigniew Machej
Ja wysyłałem podpaski, ale nie dochodziły.
Krzysztof Śliwka
Poczta sekuje, zaiste.
Tadeusz Pióro
...list z protokolem przyszedl na jakas specjalna poczte na zadupiu, a potem pani szukala go przez 40 min (no bo byl z protokolem i w specjalnej szufladce)...
Marcin Sendecki
???
J.G.
- Co to jest ?!?!??!
- List polecony.
- Nie mogę tego przyjąć.
- Może pani.
- Ja muszę zapytać naczelnika, czy mogę to przyjąć.
[10 minut przerwy]
- Nie przyjmę tego.
- Dlaczego?
- Naczelnik powiedział, żeby nie.
- Ale dlaczego?
- On dzwonił do dyrekcji okręgowej poczty i powiedzieli, żeby nie.
- Na jakiej podstawie?
- Bo naruszona jest intergralność przesyłki.
- Nie jest.
- Ale nie ma adresu nadawcy.
- Ależ jest.
- No to list zawiera treści obraźliwe!
[ Typowa rozmowa w urzędzie pocztowym przy próbie nadania ręcznie patynowanej książki. ]
|