 |
|
|
Pamięci
Zygmunta
Nie mówiliśmy o nim inaczej, jak Zygmunt. Po
prostu. Bezpośredniość kontaktu niwelowała bariery. Z miejsca otwierała
dyskusję - równy, uczciwy uargumentowany spór.
Odszedł nagle. Jak wszyscy ważni i znaczšcy humaniści - za
szybko. Konkretny człowiek z konkretnymi poglądami na teatr i jego
możliwości, na sztukę, na charakter i zadania kultury artystycznej. Był
obecny. Działał. Inspirował. Wypełniał przestrzeń trwale ukształtowaną
osobowością. Jak bardzo konsekwentny był projekt, który
nosił w sobie niemal "od zawsze", widać szczególnie
wyraźnie, gdy spoglądamy na jego pracę z perspektywy czasu.
W 1994 roku zespół redakcyjny „Głosu
Szczecińskiego" nadał mu tytuł NIEPRZECIĘTNEGO. Poniżej zamieszczony
tekst napisałem wówczas jako prezentację
wyróżnionego artysty. Minęło 12 lat, a wydaje się, że poza
kilkoma wybranymi realiami tamtego czasu nic w rysunku postaci Zygmunta
nie uległo zatarciu - widać w nim tę samą pasję, ten sam jasno
wytyczony cel, który towarzyszył po ostatnie dni jego
każdemu działaniu. Był kształtem aktywności pojmowanej wyraźnie (choć
nigdy tego tak nie nazywał) jako misja nastawiona na służbę
Człowiekowi. Artykuł opublikowany na łamach „Głosu" 24 czerwca 1994
roku ukazuje Zygmunta, jakiego dobrze pamiętamy - reżysera,
twórcę Kany, animatora życia kulturalnego Szczecina,
intelektualistę, który miał już za sobą bogaty dorobek
twórczy i właśnie w tamtym czasie nosił się z zamiarem
ożywienia formuły Ogólnopolskiego Przeglądu
Teatrów Małych Form. Już wkrótce z jego właśnie
inicjatywy szczeciński festiwal miał stać się „Kontrapunktem".
W tamtym czasie Stowarzyszenie Teatr Kana, związane
wówczas z Uniwersytetem Szczecińskim, nie miało swojej
samodzielnej siedziby. Zanim Zygmunt wraz ze swoim zespołem osiadł przy
Piotra i Pawła, myślał o adaptacji starej transformatorowni. Pomysł
rewitalizacji był znakomity, zgodny z najnowszymi tendencjami adaptacji
budynków przemysłowych dla celów kulturalnych.
Jego realizacja byłaby zapewne kosztowna, lecz miejsce to
wyróżniałoby się oryginalnością, a zmiana funkcji
pozwoliłaby zachować architektoniczną perełkę tak, by mogła dobrze
służyć Szczecinowi. Miasto jednak - już to z obawy przed kolejnymi
wydatkami, już z powodu nieuregulowanych praw własności - nie
przekazało dawno nieużytkowanego obiektu Stowarzyszeniu i teatrowi.
Transformatorownia stoi do dziś, systematycznie niszczejąc, jako bodaj
jedyny z niezrealizowanych pomysłów Zygmunta Duczyńskiego i
jego przyjaciół. Gdybyśmy chcieli myśl Zygmunta kontynuować,
gdyby kiedyś ten opuszczony budynek ożył na sposób
artystyczny, byłby to znakomity, iście pomnikowy hołd, jaki Miasto
Szczecin mogłoby złożyć w darze pamięci o swym wiernym obywatelu.
Robert
Cieślak
W numerze:
Pamięci Zygmunta
Robert Cieślak
„W spotkaniu najważniejszy jest człowiek”
Marta Poniatowska
Konstelacja Kany
Maciej Gierszewski
Leniwy lalkarz; No, wiesz; Za Kulisami; Ósmego; Plejady
(poezja)
Piotr Michałowski
„Nie ma kontrapunktu” (XLI OPTMF
„Kontrapunkt” 2006)
Robert Cieślak
Między informacją a publicystyką. Kilka uwag o roli recenzenta i
funkcjach recenzji…
Magdalena Gardas
Mówić o krytyku bez krytyka (sesja „Pisanie o
teatrze – pisaniem dla teatru”)
Adrian Sinkowski
Najsłabsze ogniwa; Trzykrotnie; Podwojenie; „Więc nie masz
twarzy” napisał Świetlicki (poezja)
Zofia Bałdyga
wiersz zgodny z planem; pierwsze słoneczne popołudnie; wiersz napisany
przy zapalonym świetle (poezja)
Adam Majewski
Podszepty (szkic o dramaturgii dokumentalnej)
Nie mam dla siebie litości. Z Ingmarem Villqistem rozmawia Adam Majewski
Andrzej Sulikowski
Krakowski wiersz Artura Daniela Liskowackiego (szkic)
Vivienne Plumb
O wiele za duży; Owoce liczi; Brunatna krowa; Emalia; Bajdurzenie; Z
doświadczeń kinematograficznych; Pieskowe kości (poezja) [przeł. Adam Wiedemann]
Adam Wiedemann
Vivienne Plumb. Homilia
Brygida Helbig-Mischewski
Zmasakrowani przez ojca. Tajemnica Brokeback Mountain – film
i opowieść (szkic)
Bartosz Paczkowski
Tydzień (proza, debiut)
Recenzje,
omówienia, przeglądy
Artur Daniel Liskowacki
(Teatr małych form – konwencje i zjawiska, pod red. J.
Ciechowicza)
Aleksandra Krukowska
(Wszystkie?) Twarze Zygmunta (Głosy czasu. Teatr Kana. 25 lat)
Andrzej Skrendo
Falowanie płynności (Z. Bauman: Płynna nowoczesność)
Piotr Michałowski
Koniec bez końca (J. Baudrillard: W cieniu milczącej większości albo
kres sfery społecznej)
Paweł Wolski
Nie taki Włoch straszny (Literatura włoska w toku, pod red. H.
Serkowskiej)
Przemysław Czapliński
Językowy dywersant (Z. Kruszyński: Powrót Aleksandra)
Alan Sasinowski
Niepokojąca dowolność (M. Sufin: Warszawskie wersety)
Sławomir Buryła
Okiem dziewczyny (V. Korb: Ni pies, ni wydra…
Marzec’68 we wspomnieniach warszawskiej studentki)
Adrian Sroka
Po linku do obłędu (W. Pielewin: Hełm grozy)
Arkadiusz Frania
Tales z Miletu mówi, czyli głęboka, ciemna woda (E.
Ostrowski: Muzyka na wzgórzu)
Agata Zawiszewska
W poszukiwaniu utraconej matki (Wyznania Gejszy, reż. Rob Marshall)
Barbara
Ochendowska-Grzelak Rembrandt na Zamku Książąt
Wojciech Ciesielski
Salvador Dali – ilustrator
Agnieszka Roguska
Czas rezonansu. Po X Wielkanocnym Festiwalu Ludwiga van Beethovena
Promocja współczesnej dramaturgii niemieckiej
Maria Jamińska
Scenografia dyplomowana
Agata Zawiszewska
Pocztówka z Poznania. Noc muzeów i konferencja
Konsoli okiem niespiesznego przechodnia
Z narożnika mapy (21) Karapet
Postmodernism now (18) Andrzej Skrendo
Stąd (4) Dariusz Bitner
Z biegiem dni… (kronika wydarzeń kulturalnych, oprac. Iza
Krupa)
Książki nadesłane
Autorzy „Pograniczy”
|
 |
cena: 5 zł
Na okładce:
Zdjęcie ze spektaklu „ Widmokrąg"
w reż. Zygmunta Duczyńskiego
i Janusza Turkowskiego
(Teatr Kana, Szczecin 2003)
fot. Karolina Machowicz
|
 |