Szczeciński
Dwumiesięcznik
Kulturalny
3
[62] 2006
 
 

 

 

Pamięci Zygmunta

Nie mówiliśmy o nim inaczej, jak Zygmunt. Po prostu. Bezpośredniość kontaktu niwelowała bariery. Z miejsca otwierała dyskusję - równy, uczciwy uargumentowany spór. Odszedł nagle. Jak wszyscy ważni i znaczšcy humaniści - za szybko. Konkretny człowiek z konkretnymi poglądami na teatr i jego możliwości, na sztukę, na charakter i zadania kultury artystycznej. Był obecny. Działał. Inspirował. Wypełniał przestrzeń trwale ukształtowaną osobowością. Jak bardzo konsekwentny był projekt, który nosił w sobie niemal "od zawsze", widać szczególnie wyraźnie, gdy spoglądamy na jego pracę z perspektywy czasu.

W 1994 roku zespół redakcyjny „Głosu Szczecińskiego" nadał mu tytuł NIEPRZECIĘTNEGO. Poniżej zamieszczony tekst napisałem wówczas jako prezentację wyróżnionego artysty. Minęło 12 lat, a wydaje się, że poza kilkoma wybranymi realiami tamtego czasu nic w rysunku postaci Zygmunta nie uległo zatarciu - widać w nim tę samą pasję, ten sam jasno wytyczony cel, który towarzyszył po ostatnie dni jego każdemu działaniu. Był kształtem aktywności pojmowanej wyraźnie (choć nigdy tego tak nie nazywał) jako misja nastawiona na służbę Człowiekowi. Artykuł opublikowany na łamach „Głosu" 24 czerwca 1994 roku ukazuje Zygmunta, jakiego dobrze pamiętamy - reżysera, twórcę Kany, animatora życia kulturalnego Szczecina, intelektualistę, który miał już za sobą bogaty dorobek twórczy i właśnie w tamtym czasie nosił się z zamiarem ożywienia formuły Ogólnopolskiego Przeglądu Teatrów Małych Form. Już wkrótce z jego właśnie inicjatywy szczeciński festiwal miał stać się „Kontrapunktem".

W tamtym czasie Stowarzyszenie Teatr Kana, związane wówczas z Uniwersytetem Szczecińskim, nie miało swojej samodzielnej siedziby. Zanim Zygmunt wraz ze swoim zespołem osiadł przy Piotra i Pawła, myślał o adaptacji starej transformatorowni. Pomysł rewitalizacji był znakomity, zgodny z najnowszymi tendencjami adaptacji budynków przemysłowych dla celów kulturalnych. Jego realizacja byłaby zapewne kosztowna, lecz miejsce to wyróżniałoby się oryginalnością, a zmiana funkcji pozwoliłaby zachować architektoniczną perełkę tak, by mogła dobrze służyć Szczecinowi. Miasto jednak - już to z obawy przed kolejnymi wydatkami, już z powodu nieuregulowanych praw własności - nie przekazało dawno nieużytkowanego obiektu Stowarzyszeniu i teatrowi. Transformatorownia stoi do dziś, systematycznie niszczejąc, jako bodaj jedyny z niezrealizowanych pomysłów Zygmunta Duczyńskiego i jego przyjaciół. Gdybyśmy chcieli myśl Zygmunta kontynuować, gdyby kiedyś ten opuszczony budynek ożył na sposób artystyczny, byłby to znakomity, iście pomnikowy hołd, jaki Miasto Szczecin mogłoby złożyć w darze pamięci o swym wiernym obywatelu.

Robert Cieślak




W numerze:

Pamięci Zygmunta
Robert Cieślak „W spotkaniu najważniejszy jest człowiek”
Marta Poniatowska Konstelacja Kany
Maciej Gierszewski Leniwy lalkarz; No, wiesz; Za Kulisami; Ósmego; Plejady (poezja)
Piotr Michałowski „Nie ma kontrapunktu” (XLI OPTMF „Kontrapunkt” 2006)
Robert Cieślak Między informacją a publicystyką. Kilka uwag o roli recenzenta i funkcjach recenzji…
Magdalena Gardas Mówić o krytyku bez krytyka (sesja „Pisanie o teatrze – pisaniem dla teatru”)
Adrian Sinkowski Najsłabsze ogniwa; Trzykrotnie; Podwojenie; „Więc nie masz twarzy” napisał Świetlicki (poezja)
Zofia Bałdyga wiersz zgodny z planem; pierwsze słoneczne popołudnie; wiersz napisany przy zapalonym świetle (poezja)
Adam Majewski Podszepty (szkic o dramaturgii dokumentalnej)
Nie mam dla siebie litości. Z Ingmarem Villqistem rozmawia Adam Majewski
Andrzej Sulikowski Krakowski wiersz Artura Daniela Liskowackiego (szkic)
Vivienne Plumb O wiele za duży; Owoce liczi; Brunatna krowa; Emalia; Bajdurzenie; Z doświadczeń kinematograficznych; Pieskowe kości (poezja) [przeł. Adam Wiedemann]
Adam Wiedemann Vivienne Plumb. Homilia
Brygida Helbig-Mischewski Zmasakrowani przez ojca. Tajemnica Brokeback Mountain – film i opowieść (szkic)
Bartosz Paczkowski Tydzień (proza, debiut)



Recenzje, omówienia, przeglądy

Artur Daniel Liskowacki (Teatr małych form – konwencje i zjawiska, pod red. J. Ciechowicza)
Aleksandra Krukowska (Wszystkie?) Twarze Zygmunta (Głosy czasu. Teatr Kana. 25 lat)
Andrzej Skrendo Falowanie płynności (Z. Bauman: Płynna nowoczesność)
Piotr Michałowski Koniec bez końca (J. Baudrillard: W cieniu milczącej większości albo kres sfery społecznej)
Paweł Wolski Nie taki Włoch straszny (Literatura włoska w toku, pod red. H. Serkowskiej)
Przemysław Czapliński Językowy dywersant (Z. Kruszyński: Powrót Aleksandra)
Alan Sasinowski Niepokojąca dowolność (M. Sufin: Warszawskie wersety)
Sławomir Buryła Okiem dziewczyny (V. Korb: Ni pies, ni wydra… Marzec’68 we wspomnieniach warszawskiej studentki)
Adrian Sroka Po linku do obłędu (W. Pielewin: Hełm grozy)
Arkadiusz Frania Tales z Miletu mówi, czyli głęboka, ciemna woda (E. Ostrowski: Muzyka na wzgórzu)
Agata Zawiszewska W poszukiwaniu utraconej matki (Wyznania Gejszy, reż. Rob Marshall)
Barbara Ochendowska-Grzelak Rembrandt na Zamku Książąt
Wojciech Ciesielski Salvador Dali – ilustrator
Agnieszka Roguska Czas rezonansu. Po X Wielkanocnym Festiwalu Ludwiga van Beethovena
Promocja współczesnej dramaturgii niemieckiej
Maria Jamińska Scenografia dyplomowana
Agata Zawiszewska Pocztówka z Poznania. Noc muzeów i konferencja Konsoli okiem niespiesznego przechodnia

Z narożnika mapy (21) Karapet
Postmodernism now (18) Andrzej Skrendo
Stąd (4) Dariusz Bitner
Z biegiem dni… (kronika wydarzeń kulturalnych, oprac. Iza Krupa)

Książki nadesłane
Autorzy „Pograniczy”



cena: 5 zł

Na okładce:

Zdjęcie ze spektaklu
Widmokrąg"
w reż. Zygmunta Duczyńskiego
 i Janusza Turkowskiego
(Teatr Kana, Szczecin 2003)

fot. Karolina Machowicz