Marianna Dąbek: Echo Memo


    Nowa muzyka rumuńska jest naprawdę fascynująca. Wielka wrażliwość na barwę, specyficzne podejście do czasu muzycznego, niespotykane połączenia brzmienia instrumentów i nie-instrumentów, ciekawe wykorzystanie elektroniki - to tylko niektóre cechy twórczości współczesnych kompozytorów wywodzących się w Rumunii. Przygotowując nagranie zespół PROmoZICA korzystał ze specjalnego wielokanałowego systemu Ennéaphony stworzonego przez Daniela Kientzy'ego i Reiny Portuondo, który umożliwia łączenie w całość rozmaitych brzmień.

Album z kompozycjami Costina Miereanu, Adriana Borzy, Adiny Dumitrescu, Doiny Rotaru, Mai Ciobanu, Irinel Anghel oraz Octaviana Nemescu przenosi nas w muzyczny świat, w którym harmonijnie współistnieją dźwięki instrumentów z elektronicznymi. Brzmienie przybliża się i oddala, składa się na fascynujące kombinacje tworzące specyficzną, oniryczną aurę.

Dedykowana Triu kompozycja L'ombre double, "Cinquičme voyage d'hiver" (2007) Costina Miereanu to studium podróżujących w przestrzeni brzmień: muzyka cieni, refleksów (odbić) i echa. Na tle jasnych barw sennej elektroniki pojawiają się na ogół ciepłe, ciemne brzmienia altówki i "rozświetlonych" saksofonów.

Słabszy i zbyt długi jest utwór Adriana Borzy Fragile, który ma obrazować delikatność struktury i nietrwałość dźwięku. Całość intryguje warstwą elektroniczną, ale pod względem dramaturgicznym nie jest udana - wędrujące jakby bez celu motywy po jakimś czasie nużą.

W niepokojącym Pénitence et anthropologie Adiny Dumitrescu współistnieją obok siebie trzy, podobne pod względem ekspresji muzyczne światy: w partii taśmy pojawiają się ludowe śpiewy zaczerpnięte z religii chrześcijańskiej, kultur Syberii i Ziemi Ognistej.

Napisane dla Tria Obsessivo Doina Rotaru to na tej płycie jeden z najlepiej ukształtowanych dramaturgicznie utworów. Kompozycja potęguje nastrój senności i transu: mamy tu obsesyjne ostinato elektroniki, uporczywie powracające motywy z ich nowymi wariantami, ciekawie rozplanowane kulminacje. świetne jest też Nr. 273,16 - Intersections Mai Ciobanu, w warstwie muzycznej będące skrzyżowaniem linearyzmu z improwizacją. Dobrze oddaje zawartą w tytule sugestię: 273,16 stopni Kelvina to 0 stopni Celsjusza, czyli moment przechodzenia ciała ciekłego w stałe. W interesującej partii taśmy wykorzystane zostały odgłosy tłuczonego szkła oraz recytacje tekstów łacińskich i francuskich.

Po Intersections płynnie przechodzimy do Choix Irinel Anghel (utwory zostały świetne rozmieszczone na płycie), w świat dziecięcych melodii i żartu. Dzieło rozpoczyna kołysanka, wyłaniająca się spośród trzasków gramofonowej płyty i powracająca niczym Leitmotiv - pod koniec jako zacinająca się pozytywka. Ów segment przedzielają senne recytatywy ciemnego w barwie saksofonu prowadzone na tle figuracji altówki. To najlepsza moim zdaniem kompozycja na płycie.

Przejmujące A T. In memoriam of my son Cristian Octaviana Nemescu wprowadza nas w inny świat: wokalna mantra w warstwie elektronicznej przeplata się z dźwiękami instrumentów. Ten długi, ponad 17-minutowy utwór spina płytę niczym klamra, stanowi bowiem rodzaj podsumowania pozostałych kompozycji - w świetnie rozplanowanej dramaturgicznie formie wykorzystuje wszystkie stosowane w nich elementy.

Na nową muzykę rumuńską naprawdę warto zwrócić uwagę.

ECHO MEMO

Kameralna muzyka rumuńska

Trio PROmoZICA: Daniel Kientzy saksofon, Cornelia Petroiu altówka, Reina Portuondo elektronika

Nova Musica NMCD 5122 (2008)

Tekst ten ukazał się pierwotnie w "Ruchu Muzycznym" nr 15 (26 lipca 2009).