BŁAŻEJ WARKOCKI O "LUBIEWIE"

"Można odnieść wrażenie, że Michał Witkowski opisuje specyficznie polski PRL-owski kamp, czy raczej wspomnienie po nim. Chwianie binarnością gender, teatralność życia, humor, niestosowność. Czyli dokładnie tak jak w klasycznym eseju Susan Sontag "Notatki o kampie". (...) Abiektalność poszczególnych scen, które każą Odmieńcowi ciągle przebywać po stronie społecznej ohydy w cieniu nieuniknionej śmierci, każą myśleć o opowiadaniu Witkowskiego jako o tekście "brutalistycznym".