Vol. XII • 2006



SYTUACJA KOMPOZYTORÓW PO ŚMIERCI STALINA
W DOKUMENTACH KC KPZR (1953-1954)
Apparat CK KPSS i kultura. 1953-1957. Dokumienty. Oprac. J. C. Afanasiew, B. J. Afian, Z. K. Wodopianow, T. A. Dżaliłow, T. I. Dżaliłow, M. J. Prozumienszczikow. Moskwa 2001, Rosspen.
WYBÓR I WSTĘP ADAM IZDEBSKI
Przekład Irena Izdebska-Pietrzykowska, Adam Izdebski

Wstęp

Przedstawiono poniżej dwa dokumenty z lat 1953-1954 powstałe wkrótce po śmierci Stalina. Był to czas szczególny, bowiem w Rosji panował jeszcze skrajnie totalitarny system stalinowski, z drugiej strony sytuacja wewnętrzna stała się wyjątkowo niejasna. Na szczytach władzy trwały rozgrywki zmierzające do przejęcia schedy po Stalinie przez Nikitę Chruszczowa, któremu sprzeciwiało się wielu prominentów partyjnych. Równocześnie na poziomie lokalnym rozluźnieniu ulegały ograniczenia i nakazy nakładane na mieszkańców przez aparat partyjno-państwowy, zwalniano przedterminowo zesłańców z łagrów i posyłano ich na tzw. wolne posielenie (czyli obowiązkowe osiedlenie się w jakiejś miejscowości połączone z przyznaniem swobody poruszania się i ograniczonymi prawami cywilnymi). Zniknięcie podstawowego elementu, a zarazem uzasadnienia systemu – osoby Józefa Stalina – poddało w wątpliwość niektóre fragmenty ideologii, a system policyjny i współpracujący z nim członkowie partii zaczynali być momentami onieśmieleni.

Świetnie widać to w drugim przedstawionym tu dokumencie. Z jednej strony większość uczestników dyskusji, zwłaszcza sam Dymitr Szostakowicz, demonstruje lojalność wobec zasad socrealizmu i przyjmuje ideologiczne zasady gry, stara się chociażby udowodnić pozytywny odbiór muzyki przez masy robotnicze za pomocą obecności podstawionego robotnika. Z drugiej strony niektórzy ośmielają się podważać pryncypia socrealizmu, w czym spotykają się z cichym i nieśmiałym poparciem pozostałych. Opisywana dyskusja odbyła się w Wielkiej Sali Centralnego Domu Kompozytorów w Moskwie w dniach 29 i 30 marca oraz 10 kwietnia 1954, czyli w trzy miesiące po prawykonaniu X Symfonii (17 grudnia 1953). Poniższa notatka sporządzona została w dwa tygodnie po dyskusji, 19 kwietnia. Dodatkowe informacje o samej dyskusji, między innymi wyjątki z oficjalnego opisu owych debat, zamieszczonego w „Sowieckiej Muzyce”, znaleźć można w książce Krzysztofa Meyera Dymitr Szostakowicz i jego czasy, Warszawa 1999, PWN, na stronach 239-241. Warto po nią sięgnąć i porównać ów oficjalny obraz z notatką-donosem skierowanym do samego Chruszczowa. Daje to również pewien wgląd w kryteria oceny kompozytorów i ich dzieł, które właściwie jeszcze wtedy się nie zmieniły i przypominały czasy stalinowskie.

Pierwszy dokument jest niemal o rok wcześniejszy – były to miesiące bezpośrednio po śmierci Stalina, stworzony przez niego system funkcjonował sprawnie. Jest to ocena sytuacji opery radzieckiej poczyniona przez związanych z partią drobnych kompozytorów i pracownika KC KPZR. Ta długa notatka (parę stron maszynopisu) w większej swej części poświęcona jest wyjaśnianiu, dlaczego liczne instytucje państwowe i artystyczne, zamiast wspierać twórczość operową, trwają w marazmie. Interesująca w tym dokumencie jest jednak sama diagnoza słabości opery sowieckiej. Opisane jest wiele rzeczywistych problemów spowodowanych rygorystycznym przestrzeganiem zasad socrealizmu, w notatce można rozpoznać strategie przetrwania stosowane przez kompozytorów, sposób unikania przez nich niebezpieczeństwa nieprawomyślności. Trudno odmówić autorom notatki słuszności – podają rzeczywiste powody zapaści twórczej w muzyce rosyjskiej w okresie największego nasilenia represji stalinowskich i skrystalizowania estetyki socrealistycznej (1946-1953).

Nie przetłumaczono również propozycji rozwiązania kryzysu, które polegały na ścisłym dozorze pracy kompozytorów i egzekwowaniu od nich „wielkiej twórczości” w zamian za zapewnienie im materialnego bezpieczeństwa. Przy okazji zauważyć się daje u autorów notatki charakterystyczne dla stalinowskiego sposobu myślenia postrzeganie wybitnych kompozytorów (i wszelkich innych artystów). Ich talent uważano za własność narodu/państwa/partii i wynikał z tego dla nich obowiązek ścisłej realizacji bieżących wymagań państwa, a nie oddawanie się własnej inicjatywie twórczej (w pewnym sensie wymagania partii miały nawet ulec „uwewnętrznieniu”, tak aby stały się autentyczną inspiracją pracy artystycznej). Państwo w zamian oferowało kompozytorowi – tak jak każdemu „człowiekowi pracy” – bezpieczeństwo materialne i szczęśliwe życie w Kraju Rad.

Przetłumaczone fragmenty notatki pozwalają więc przybliżyć nieco sposób myślenia i system pracy aparatu partyjnego nad problemami muzyki.


Nr 13/1953, s. 67-80
Notatka Wydziału Nauki i Kultury KC KPZR o stanie opery radzieckiej
8 maja 1953

Do sekretarza KC KPZR tow. Pospiełowa P.N.

Uważamy za konieczne donieść Wam o złej sytuacji w dziedzinie opery sowieckiej.

I. Położenie twórczości operowej

Charakterystyka jakościowa. Niezależnie od pewnego ożywienia w pracy kompozytorów nad operą i rozszerzeniem kręgu autorów oper po postanowieniach KC WKP(b) w 1946 roku, tyczących przebudowy w twórczości operowej (szczególnie o tematyce współczesnej), w ostatnich latach nie nastąpił żaden postęp. Sytuacja jest poważna i brak obecnie perspektyw na poprawę sytuacji w twórczości operowej.

W ciągu ostatnich lat liczba oper radzieckich w repertuarze teatrów (w tym po 1948 roku) znacznie się zmniejszyła [dołączona tabelka ze stosunkiem oper radzieckich i rosyjskich do zagranicznych]. Otóż obecnie we wszystkich teatrach operowych kraju na 46 oper radzieckich kompozytorów 9 jest w języku rosyjskim, zaś 39 – w językach poszczególnych republik. Spośród rosyjskich oper tylko cztery idą w paru miastach równocześnie. […] Tylko 2-3 opery zdobyły uznanie masowego widza, jednakże żadna z nich nie stała się prawdziwie lubianą i popularną. Nawet takie opery jak Rodzina Tarasa D. Kabalewskiego, czy W czasie burzy T. Chriennikowa miały jedynie komplet widzów od 50 do 90 proc., i to po dużej pracy organizacyjnej […].

Większość oper nie wytrzymała próby czasu i zeszła ze sceny. Balety zdjęto z kolei z powodu nieodpowiedniego ideowo-artystycznego poziomu, w związku z rosnącymi wymaganiami i gustami słuchaczy. Praca kompozytorów nad powstawaniem nowych oper jest mało efektywna i płodna – spośród 24 napisanych w latach 1946-1952 wystawiono tylko 8, utrzymało się 5, a 18 odznaczało się ideowo-artystycznym kalectwem.

[Znów dołączona tabela z wymienionymi wyżej liczbami.]

Problemy jakości. Szczególnie słabe opery komponowane są na tematy aktualne i współczesne. Obrazy radzieckiej rzeczywistości przedstawiane są przez kompozytorów słabo i schematycznie. W radzieckiej operze obserwuje się zainteresowanie tematyką rewolucyjno-historyczną i epicką […]. Liczni kompozytorzy zajmują się w swojej twórczości literaturą klasyczną, bajkami itp., unikając współczesnych tematów. […] Ostatnio pojawia się jednak tendencja do podejmowania tematyki współczesnej lub przedstawiania dzisiejszej rzeczywistości na tle fabuły literackiej. Próby te niestety okazują się często nieudane. Szereg oper skomponowanych na tematy aktualne pozbawionych jest właściwego zamysłu ideowego.

[…]

[Pomimo różnych starań], nie należy w krótkim czasie oczekiwać wyraźnej poprawy w tej dziedzinie. Już obecnie widoczne są poważne trudności i braki w powstających dziełach. Brak [w nowych dziełach] wielkich operowych scen dramatycznych, co dla opery jest szczególnie szkodliwe. Poważnym problemem jest też niedostateczna melodyjność. Za mało również pozytywnych bohaterów, prawie nie ma pięknych arii, dlatego też przedstawienia nie są w stanie zdobyć miłości i sympatii słuchaczy. […]

II. Przyczyny

O grupie wiodących kompozytorów. Ograniczony i wąski jest krąg kompozytorów i librecistów zdolnych do stworzenia wartościowych utworów operowych. Jest to zaledwie kilka nazwisk – Chriennikow, Kabalewski, Szaporin, Dzierżyński, Kowal, Szostakowicz. Nowe nazwiska w gatunku opery w ostatnich latach się nie pojawiły. Ale też większość znanych kompozytorów nie pracuje nad operą albo nie pracuje tak, jak powinno. Ich praca nie jest w ogóle kierowana przez Ministerstwo Kultury i Związek Kompozytorów Radzieckich.

[…]

Z powodu braku zasadniczego podejścia do każdego z przodujących kompozytorów wielu z nich nie rozwija twórczo swojego geniuszu. Pozostawieni sami sobie niektórzy zatracili ideową ostrość w twórczości, obniżyli poziom warsztatu i znajdują się w stanie twórczej depresji.

[…]

Szostakowicz. Szostakowicz, który jest mimo wszystko jednym z najbardziej utalentowanych kompozytorów, od lat nie tworzy oper. Skomponowana przez niego muzyka do wielu filmów i wcześniejsza formalistyczna opera Lady Macbeth mimo poważnych wad i formalistycznego charakteru świadczą o wielkich możliwościach kompozytora, jest on niewątpliwie zdolny do tworzenia muzyki operowej.

Jednak Szostakowicz, miotany ideową chwiejnością, znajduje się pod widocznymi wpływami grupy-odłamu, która istnieje wśród kompozytorów. Poważne sygnały o sprzecznych tendencjach w życiu i działalności tego kompozytora świadczą, że nie do końca szczerze ideowo i artystycznie przeobraził się.

Szostakowicz nie spieszy się z wystąpieniem w gatunku operowym, nie szuka godnego tematu i dobrych librecistów. Woli tworzyć muzykę dla kina, chórów, kwartetów i inne dzieła nie wymagające szczególnej pracy, wysiłku i odpowiedzialności.

Ministerstwo Kultury i Związek Kompozytorów nie wciągnęły Szostakowicza do pracy nad operą, a przez to niewiele pomagają mu w tym, żeby do końca okrzepł na pozycjach realizmu.

Chaczaturian. To jeden z najbardziej utalentowanych kompozytorów radzieckich, wymagający indywidualnego traktowania i umiejętnego kierowania od strony ideowo-artystycznej. Mimo że zdolny jest stworzyć operę, zupełnie nie uprawia tego gatunku.

Na skutek osobliwości swego charakteru (chorobliwe samouwielbienie i bezkrytycyzm) kompozytor do tej pory nie przebolał wewnętrznie krzywdy – krytyki jego twórczości i działalności w 1948 roku. Uważa się wciąż za skrzywdzonego i zapomnianego przez kierownictwo Związku Kompozytorów. […] Bez wątpienia [nasz] bardziej troskliwy stosunek do niego pomógłby mu pokonać wewnętrzny kryzys i stać się pożytecznym dla rozwoju radzieckiej opery.

[opuszczono strony 70-75]

Sprawy materialno-bytowe. Doświadczenie pokazuje, że wielu wielkich kompozytorów unika gatunku operowego, woli [bowiem] otrzymywać zamówienia z Ministerstwa na muzykę filmową. Za kilka epizodów takiej muzyki kompozytor otrzymuje ogromne sumy. Tak np. kompozytor Szostakowicz w ciągu 5 lat (1948-52) napisał muzykę do 8 filmów, otrzymał 600 000 rubli. Chaczaturian z 7 filmów – 500 000 rubli. Chriennikow w tym czasie – 6 filmów, w tym jedną małą pieśń masową, 300 000 rubli. […]

Stworzenie opery – wielkiej formy muzycznej – związane jest z dużą i długotrwałą pracą, przeróbkami, wszechstronną krytyką społeczną utworu i, w rezultacie, możliwym niepowodzeniem. Zaś w wyniku niepowodzenia kompozytor traci autorytet, rodzą się wobec niego wątpliwości ideowo-artystyczne. Przy czym praca nad operą opłacana jest wyraźnie niżej w porównaniu z filmami, nie więcej niż 60 000 za muzykę do jednej opery; film – 75 000 plus honorarium za powtórki – 50 000 rubli. Należy dodać, że wybitny kompozytor, który skomponuje muzykę do dużego filmu, wchodzi w skład grupy typowanej do Nagrody Stalinowskiej za powstanie filmu. Skrajnie zaniżone honoraria autorskie za [skomponowaną już] partyturę wynoszą 10-12 000.

Wszystko to jest przyczyną tego, że wybitni kompozytorzy odmawiają pracy nad operą na rzecz muzyki filmowej.

[…]

A. Rumiancew

P. Tarasow

B. Jarustowski

[Dopisek:] Do archiwum. Notatka niniejsza przeczytana. A. Sołowiow. 22.09.1953.



Nr 51/1954, s. 212-213

Notatka Wydziału Nauki i Kultury KC KPZR o przebiegu dyskusji poświęconej X Symfonii D. D. Szostakowicza

19 kwietnia 1954 r. [data przekazania N. Chruszczowowi]

KC KPZR

Uważamy za konieczne złożyć doniesienie o odbytej niedawno dyskusji nt. X Symfonii D. D. Szostakowicza. Ocena tego dzieła odbyła się w Moskiewskim Domu Kompozytorów i trwała trzy dni. W dyskusji wystąpiło 30 mówców: kompozytorów, muzykologów, poetów, studentów i aspirantów. Niestety, wśród występujących mało było znanych muzycznych działaczy; z wybitniejszych tylko D. Kabalewski, G. Chubow1, kompozytorzy – Swiridow, Kara Karajew, I. Dzierżyński, leningradzki muzykolog Kriemlow i inni.

Sekretarze Związku Kompozytorów: T. Chrennikow, M. Kowal, J. Szaporin pod różnymi pozorami nie tylko nie wystąpili, ale byli nieobecni w dyskusji. Sekretarze Związku tow. tow. Zacharow i Mołczanow uczestniczyli w obradach tylko raz i po godzinie wyszli z sali.

Taki stosunek sekretarzy Związku do dyskusji na temat wielkiego dzieła jednego z najwybitniejszych radzieckich kompozytorów nie może być uznany za normalny, spowodował on surową ocenę obecnych.

Przeważająca większość występujących (w tej liczbie tow. tow. Kabalewski i Chubow) dała bardzo wysoką, nieco jednostronną ocenę symfonii, niektórzy mówcy (poeta S. Gorodecki, kompozytor Judin i inni) nazwali nowy utwór Szostakowicza genialnym. Znaczna część występujących i obecnych na sali (wśród których byli także przypadkowi ludzie) przyjmowała taką ocenę owacją.

Należy dodać, że w dyskusji wystąpił niejaki Potieszyn, który przedstawił się jako robotnik Zakładów Samochodowych im. Stalina. Mówca okazał się „wyjątkowym wielbicielem” Szostakowicza i jego ostatniej symfonii. Wszyscy następni mówcy – zwolennicy nowego utworu – powoływali się na Potieszyna, dowodząc, że charakter nowej symfonii wzbudził zachwyt również słuchacza robotniczego. Po sprawdzeniu w fabryce okazało się, że Potieszyn w Zakładach im. Stalina nie pracuje. Na pytanie, skierowane do niego, Potieszyn wyjawił, że jest w rzeczywistości bezrobotnym i było mu nie w smak tak się przedstawić, i dlatego nazwał siebie „robotnikiem z Zakładów im. Stalina”. Należy przypuszczać, że pojawienie się na dyskusji tego „robotnika” nie było, oczywiście, możliwe bez przygotowań ze strony określonej grupy muzyków, odnoszących się apologetycznie do symfonii Szostakowicza.

Spośród mówców krytycznie oceniali symfonię leningradzki muzykolog Kriemlow, młody filozof (estetyk) Wansłow i kompozytor Dzierżyński. Ich wystąpienia, właściwie wskazujące uchybienia symfonii, były, niestety, nieudane – zbyt ostre, ordynarne w tonie (Wansłow), kiedy indziej powierzchowne w treści (Dzierżyński). […]

Na szczególną uwagę zasługują wypowiedzi niektórych mówców, próbujących „bronić” Szostakowicza, wiążąc jego niedociągnięcia z ogólnymi problemami rozwoju radzieckiej sztuki muzycznej.

Azerbejdżański kompozytor-komunista Kara Karajew oświadczył najpierw, że powinniśmy ocenić Szostakowicza w sposób szczególny, ponieważ przeszedł „drogę męki, drogę nauki Partii”. Kompozytorzy Frid, Judin, poeta Gorodecki, obwoławszy Szostakowicza genialnym, zaczęli mówić o konieczności „otworzenia drzwi” dla […] VIII i IX Symfonii oraz innych dzieł, poddanych ogromnej krytyce za ich formalistyczny język, za wrogi narodowi sposób odczuwania.

W takich wystąpieniach mówcy otwarcie odważyli się mówić, że „teraz nastały inne czasy”, że postanowienie KC KPZR o operze Wielka Przyjaźń W. Muradeliego „nie jest aktualne” itp. Niestety, podsumowanie G. Chubowa nijak nie wyraziło treści dyskusji, nie odniosło się do tych wypowiedzi, i to milczenie mogło być traktowane przez obecnych jako zgoda. Również w wystąpieniach G. Chubowa i D. Kabalewskiego, jak już wspomniano, nie zostały wskazane braki ostatniego dzieła Szostakowicza, jego jednostronny tragizm, motyw samotności itd.

Tow. tow. Chrennikow, Zacharow, Kużarski i inni, wypowiadający negatywne opinie o nowym dziele Szostakowicza w kuluarach, nie ogłosili w dyskusji publicznie swoich opinii.

Nie można nie odnotować słusznego w treści i skromnego w formie wystąpienia, na zakończenie dyskusji, samego Szostakowicza, który stwierdził, że postara się usunąć błędy i zrobić tak, jak wymaga tego naród od radzieckiego kompozytora.

Zaleca się, aby zwrócić uwagę kierownictwa Związku Kompozytorów Radzieckich na niewłaściwy stosunek sekretarzy związku do dyskusji, a także pewne inne niedostatki w organizacji związku.


P. Tarasow

B. Jarustowski


[Dopisek:] Do archiwum. Tow. Chruszczowowi przekazano. W. Lebiediew. 05.07.1954.

_________________________

1 Muzykolog, członek KPZR, w latach 1952-1957 redaktor naczelny „Sowieckiej Muzyki” i sekretarz Związku Kompozytorów ZSRR.






strona główna | następny artykuł | powiadom o tekście znajomego