Ten tekst znany jest już z naszych występów, postanowiłem go jednak zamieścić, gdyż znajdzie się na nowej płycie. Ważne jest też dla mnie to, że wpisuje się on w moją „filozofię” podejścia do Świata. Kiedy jestem w podróży, często mrużę oczy i oglądam Świat przez rzęsy, to zmienia perspektywę i przybliża wszystko, myśli też. Ten wiersz nazwałem „Bociany”, bo traktuje o pragnieniu i szukaniu swojego miejsca na Ziemi. Wiem już, że aby to miejsce odnaleźć trzeba obudzić w sobie Odwagę, Miłość, Wiarę, Nadzieję i nie bać się Delikatności. W każdym z Nas te siły są i one dają Wolność.
Zbyszek Stefański 13.03.2011
Bociany
sł. Z. Stefański
Mijam w podróży wiele pól
Miast i miasteczek, życia trochę.
Spotykam też bocianów świat
I gniazda ich pragnienie
I wtedy chcę bocianem być.
Marzenie i zwątpienie.
Pod powiekami milkną dni
I jaskrawości bledną,
A nieskończoność wszystkich dróg
Staje się drogą jedną.
Bo w życiu trzeba nam Odwagi
Nadziei Wiary i Wolności.
Delikatności nam potrzeba,
Jak wody trzeba nam Miłości.
Co zmyje z duszy kurz niemocy,
A z ramion zdejmie wszelkie brzemię,
Aż zrozumiemy jak potrzebne
I ważne nasze jest istnienie.
Już nie uciekam ale trwam.
Już nie oddaje, lecz przyjmuje
I coraz lepszym widzę Świat,
I zdaje mi się, że go czuje,
A On uśmiecha do mnie się.
Niczego nie chce, lecz rozumie
I oczy dziecka ma ten Świat,
A ja Go kochać wreszcie umiem.
Bo w życiu trzeba nam Odwagi
Nadziei Wiary i Wolności.
Delikatności nam potrzeba,
Jak wody trzeba nam Miłości.
Co zmyje z duszy kurz niemocy,
A z ramion zdejmie wszelkie brzemię,
Aż zrozumiemy jak potrzebne
I ważne nasze jest istnienie.