Andrzej Wilowski

Niemen - artysta osobny
(17 stycznia 2004)

Czesław Wydrzycki syn stroiciela fortepianów, dzieciństwo spędził na Wileńszczyźnie. Ojciec odkrywszy niezwykłe zdolności muzyczne i artystyczne syna, przewidział mu karierę na miarę Janka Kiepury, podziwianego przezeń artysty. Niestety na kresach opanowanych przez sowietów nie było zajęcia dla stroicieli fortepianów, dworskie muzykowanie odeszło w przeszłość, a i bycie Polakiem nie otwierało drogi do kariery, ojciec Czesława rozpoczął, więc starania o repatryjację, którą zakończyły się sukcesem dopiero po śmierci Stalina.

Gdy z inicjatywy Franciszka Walickiego, podówczas menadżera grupy "Niebiesko Czarni", zorganizowano festiwal młodych talentów, Czesław jeszcze Wydrzycki postanowił spróbować swoich sił. Natychmiast zespół zaproponował mu współprace, chociaż młody artysta wtedy miał w repertuarze głównie latynoskie szlagiery. Wraz ze zmianą repertuaru obrał pseudonim estradowy Niemen. W 1962 roku Czesław Niemen dokonuje pierwszych samodzielnych nagrań radiowych i zyskuje uznanie krytyków i słuchaczy. Współpraca z zespołem "Niebiesko Czarni" układała się dobrze, ale szybko okazało się, że osobowość Niemena przekraczała ramy zespołu "big-beatowego". Termin ten zresztą nigdzie poza Polską nie rozpowszechnił się tak bardzo, zamiast "rock and roll" kojarzony z kulturą młodzieżową Zachodu, zaimportowano "big beat", który angielska prasa stosowała tylko w odniesieniu do grup muzycznych nastolatków, które masowo pojawiły się na początku lat sześćdziesiątych - to było mocne uderzenie na tamtejszym rynku muzycznym.

Nasze zespoły młodzieżowe nie mogły jawnie określać swojego rodowodu, jako buntu przeciw kulturze oficjalnej. Znaleziono formułę mocnego uderzenia jako "legalnej" muzyki pokolenia nastolatków. Niemen jednak coraz bardziej pozostawał z boku i chciał szukać własnej drogi. Chociaż pierwszy longplej zniknął natychmiast z półek księgarskich, prawdziwym przełomem była płyta "Sukces". W 1967 piosenka "Dziwny jest ten świat" wygrywa festiwal w Opolu. Zespół Niemena "Akwarele" staje się wyznacznikiem nowej estetyki w muzyce popularnej. Akwarele przekornie wprowadzają jaskrawe barwy; duża ekspresja śpiewu lidera, brzmienie instrumentów nawiązujące do najlepszych brytyjskich wzorów i nowe oblicze estradowe. Prasa popularna skupiła się na okładce płyty "Sukces" i stroju artysty; niebiesko - żółte liternictwo nawiązujące do grafiki popartowskiej, kolorowy półkożuszek, czerwone wysokie buty, długie włosy - to wszystko krzyczało w PRL-owskiej szarzyźnie. Niemen, choć nie pisano o tym, od początku swojej kariery dbał o wizerunek i estetykę okładek swoich płyt.

Wkrótce epoka "Akwareli się zakończyła, ponieważ zespół nie nadążał za pomysłami lidera. Niemen miał już na koncie wiele przebojów; "Pod papugami", "Czy mnie jeszcze pamiętasz?", "Dziwny jest ten świat" i wiele innych, były pierwsze wykonania zagranicznych artystów, występy w paryskiej Olimpii, znakomicie ocenione przez prasę, jednak bez echa z powodu braku jakiejkolwiek promocji i reklamy. Sukces artysty był nie wątpliwy, wtedy Niemen całkowicie zmienia upodobania muzyczne i zakłada nowy zespół Enigmatic.

Płyta, która zawierała tylko cztery kompozycje na pierwszej stronie monumentalną kompozycje jak na realia muzyki rozrywkowej "Bema pamięci rapsod żałobny". Kompozycje do słów Norwida trudno uznać za rozrywkową, a jednak 17 minutowy utwór przez ponad 20 tygodni okupował pierwsze miejsce na radiowej liście przebojów. Od tej pory Niemen staje się w naszej kulturze masowej zjawiskiem osobnym. Sukces "Bema pamięci..." jest fenomenem na skale światową. Pozostając w obiegu kultury masowej Niemen robił wszystko, żeby słuchaczom życie utrudnić; rozbudowane kompozycje, bogate instrumentarium, teksty, choć klasyczne, to jednak nie ze szkolnych czytanek. Przyznam jednak, że z opisywanej płyty wolałem stronę B z kompozycjami do wierszy Asnyka i Tetmajera. Na wiele lat ulubionym instrumentem Niemena staną się organy Hammonda, nie przestaje jednak być artystą poszukującym; nowego instrumentarium, nowych pomysłów i muzyków. W latach siedemdziesiątych nie ma w Polsce muzyków, którzy nie chcieliby współpracować z Niemenem, on jednak marzy o własnym zespole i nawiązuje współprace z młodą grupą SBB. Szczególnie ceni wyobraźnię pianisty i organisty Józefa Skrzeka oraz instrumentalne możliwości gitarzysty Antymosa Apostolisa. Ja najbardziej sobie cenie z tego okresu album nagrany z kwintetem Jacka Mikuły. W jazzowym klimacie wirtuozerska wokalistyka Niemena nabrała szczególnego blasku.

Sam artysta wolał eksperymentowanie, chociaż były okazje do zbliżenia do jazzu. Wszyscy znają projekty włoskie i amerykańskie, ale moim zdaniem szczególnym dostrzeżeniem talentu wokalnego Niemena były dwa epizody. W 1970 w Polsce dała jeden koncert formacja jazz-rockowa "Blood Sweat and Tears", przy okazji przedstawiono grupie polskich muzyków. Gdy grupę opuścił wokalista David Clayton Thomas, menadżer zespołu przypomniał sobie o niezwykłym polskim wokaliście, lecz do współpracy nie doszło. Prawdopodobnie Niemen intuicyjnie czuł, że jest na tyle specyficznym artystom polskim, że może zaistnieć w tej części Europy, a nie jako sideman w zespole o wyrobionej renomie w cieniu poprzednika. W latach siedemdziesiątych powstał jeszcze jeden ciekawy projekt. Nakładem Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego w limitowanej serii ukazała się płyta z rosyjskimi piosenkami ludowymi. Kiedy zainteresowanie tym nagraniem wykazały zachodnie wydawnictwa, artysta stanowczo zaoponował, ponieważ nie chciał być zaszufladkowany, jako "rosyjski artysta ludowy". Oczywiście sam próbował "sprzedać" swą specyficzną sztukę na rynku międzynarodowym. Dla wytwórni CBS powstało nagranie, w którym wzięli udział między innymi Michał Urbaniak i Jan Hammer. Chętnych do współpracy było wielu, bowiem każdy, kto poznał możliwości wokalne i ekspresje Niemena, pozostawał pod jego urokiem. Projekt amerykański nie został ukończony, po części z powodu trudności komunikacyjnych, po części przyczyną była silna osobowość artysty, która nie ułatwiała pracy zespołowej. W ostatnim okresie Niemen nagrywa swoje kompozycje sam, stając się coraz bardziej hermetycznym. Z tego okresu pochodzą projekty "Requiem Eternam" i "Terra Deflorata".

W latach osiemdziesiątych najchętniej zajmuje się muzyką teatralną, którą sam też realizuje dzięki bogatemu instrumentarium elektronicznemu, oraz komputerom. Rozwija też inne swoje pasje ; malarstwo, grafika komputerowa, eksperymenty z cyfrową obróbką dźwięku i pisanie wierszy. Koncertuje niechętnie i to niemal wyłącznie na koncertach charytatywnych. W latach dziewięćdziesiątych Niemen był jednym z pierwszych artystom w Polsce, który kupił wówczas najbardziej technologicznie zaawansowany komputer graficzny Silicon Graphics. Niemen był człowiekiem wszechstronnie utalentowanym, genialnym samoukiem, wzorem dla "ludzi z branży muzycznej", samotnikiem z wyboru, prekursorem w Polsce wielu artystycznych eksperymentów, nie tylko muzycznych.

W 2000 roku Czesław Niemen w plebiscycie radiowym słuchaczy programu trzeciego Polskiego Radia został wybrany najpopularniejszym artystą XX wieku. Sądzę, że ten tytuł usatysfakcjonowałby jego ojca, mimo że nie poszedł w ślady Kiepury. Grzegorz Markowski z "Perfektu", który jako jeden z nielicznych miał okazje dwukrotnie wystąpić w duecie z Czesławem Niemenem, powiedział: "Jego talentem można by obdzielić 90% branży muzycznej w kraju." Ostatnie lata życia Niemen spędzał w swoim domowym studio nagraniowym, przygotowując reedycje swoich płyt i opracowując archiwalne nagrania do tej pory niepublikowane na płytach. Jak do tej pory ukazał się sześciopłytowy album z najstarszymi nagraniami.

Czesław Niemen na skutek choroby nowotworowej zmarł mając 65 lat, 17 stycznia wieczorem.

Andrzej Wilowski

Kontakt z autorem  artwakat@free.art.pl


Z powrotem | ARTWAKAT pierwsza strona | spis treści