http://adstat.4u.pl/s4u.gif

  

powrót do strony głównej

alfabetyczny spis treści

działy

            POLSKIE ŚWIĘTE KROWY

 

W Polsce jest wiele zawodów, osób i instytucji będących świętymi krowami. Co to w potocznym rozumieniu oznacza wyjaśniać nie muszę. Przejdę od razu do sedna. Najbardziej święte są sądy i prokuratura. Dlaczego, bo nie można ich krytykować, ani obrażać. Są podobno niezawisłe i bardzo mądre. Jak się nie ma argumentu na największy absurd, głupotę, niekompetencję i działanie niepodległe rozsądkowi, zawsze można powołać się na tak zwany niezawisły wyrok sądu, postanowienie trybunału konstytucyjnego lub głupotę typu : "dura lex sed lex".

 

Na nic doświadczenia w wypuszczaniu z więzień psycholi, na nic aresztowanie opozycjonistów wietnamskich, czeczeńskich i białoruskich, na nic przewlekanie spraw sadowych co jest na rękę oszustom i cwaniakom, na nic ciągnące się latami procesy o byle pierdołę za przeproszeniem, a także o sprawy najwyższej wagi, gdzie jaki jest koń widzi każde dziecko... Sądy muszą zbadać każdy drobiazg, nawet jakby był to pyłek sprzed dziesięciu lat znaleziony w piaskownicy - gubiąc w międzyczasie ważne dowody winy wielkości czołgu lub słonia.

 

Do tej elitarnej grupy wchodzą powoli z dużym hukiem tak zwani pogranicznicy. Czasami zastanawiam się nad socjologicznym fenomenem. Są ludzie w Polsce mądrzy, rozsądni i sędziowie. Aby podjąć prace w supermarkecie trzeba mieć jakieś tam minimalne IQ w granicach średniorozwiniętego homo sapiens. Aby zostać sędzią obowiązkowo ten iloraz wymagany jest poniżej średniej. Nie mówię, iż nie ma sędziów wybitnych. Ale średnia jest przerażająca.

 

Wiem na co się narażam. Powstanie raban, bo to zawód społecznego szacunku i zaufania, i podważać zdolności umysłowych jego przedstawicieli podobno - nie wolno. Ale, jak tak są mądrzy niech poczytają co piszą ludzi po każdym niefortunnym wyroku na forach internetowych. Dziennikarze klasycznych gazet trzęsą portkami, bo ... właśnie koło się zamyka. Sędziowie są nietykalni i basta. Wyroków komentować i krytykować nie można, tak jak zachowania się firm, bo to naraża podobno krytykowanych na straty i skazy na tak zwanym „wizerunku”.. A gdzie wolność słowa i OBYWATELSKIE prawo do obrony? Niemniej, nie może w kraju demokratycznym istnieć kasta niepodległa krytyce.

 

Wolność słowa i wyrażania opinii - nawet skrajnych, to podstawa tego, co zostało ustanowione w latach 1989 - 90 w Polsce. Takie kwiatki jak: półtora roku dla szantażystów Piesiewicza, oskarżanie księgowej, że pomyliła się o kilka groszy, wypuszczanie z więzienia psychopaty mordującego rodzinę, przewlekanie procesów o kilkanaście lat, wydawanie w pierwszej instancji, następnie w drugiej i w sądach apelacyjnych decyzji różniących się zerojedynkowo, odwróconych o 180 stopni, wydawanie opozycjonistów do krajów gdzie każde dziecko zna poglądy i moralność dyktatora, wołają o pomstę do nieba.

 

Przypominam, że sędziowie to jedno z niewielu - oprócz środowisk akademickich, zbiorowisko osób nierozliczonych z grzechów komunizmu i bronionych się przed tym wszystkimi kończynami. Dodam jeszcze, że tak fatalnie wykonując swoje obowiązki domagają się europejskich stawek za swe wyczyny, godne republik bananowych lub rosyjskich standardów. Kilka wybitnych osobistości w tym światku wiosny nie czyni. Czas osądzić sędziów i prokuratorów. Jak się nie zajmie nimi społeczeństwo - to kto? Sędziowie i prokuratorzy często powtarzają, że to co robią to nie zwykły zawód - to misja społeczna. Jak misja, to powinni podlegać osądowi i krytyce, jak zawód; powinni spełniać warsztatowe kryteria. Tymczasem i z jednymi i z drugimi jest kiepsko. A najgorzej ze zdrowym rozsądkiem sędziów i prokuratorów.

 

Jacek Kasprzycki

 

strona główna

spis treści

sztuka – wydarzenia

annales

brzmienia

artyści

dialogi

 

ANNALES - teksty Andrzeja Wilowskiego

 

10 lat Blue Note

Andrzej Wilowski – „Galeria”

Akcja – Powstanie Sztuki

Amnezja

Bezdomny we własnym domu

Bloom's Day

Bluesman absolutnie

Bluesowo i standardowo

Chemiczny Ali
Coltrane pod Pretekstem

Czy jest jeszcze w Polakach homo sovieticus?

Czy mnie jeszcze pamiętasz?

E – book conta druk

Dialogi, czyli pisane od końca...

Dziwny jest ten świat – nadal aktualne

Dylematy wyborcze

Finansowanie produkcji filmowej

„Galeria” – tekst i obraz

Granice wolności w sztuce

Herodot nie żyje

JP2
Kino Palladium

Kowalczyk niechciany geniusz

Limeryk o kuratorach

Lirycysta

Literatura contra oratura

Marzyciel

Mefisto

Megalomania kulturalnego Poznania

Merda d'artista

Młodzi śpiewają i Kaczmarskiego pamiętają

Mury

Niemen artysta osobny

Nurt jazzu 2005

Opera w Sydney

OPOZYCJA (część pierwsza)

Ostatni Nadrealista (O Zbigniewie Beksińskim)
Pamiątka z Auschwitz
Pinter nas nie lubi

Pamiętamy o Nalepie

Pieniądze i Sztuka

Po prostu poeta

Polowanie na krytyka

Procedury twórcze i odtwórcze

Punkowa rewolta

Religijność sztuki
Satelita miłości

Serduszko z czekolady

Standaryzacja po polsku

STONSI

Szczury polują na jaszczury

Szepty i krzyki

Telewizja
Trzecia szansa

Winylowe przesądy

"Wojtula"

WŁODEK

Wolę ethno niż techno

Woodstock

Zapraszamy do trójki

Za co płacimy w  sieci?

 

 

http://adstat.4u.pl/s4u.gif

 

 

powrót do strony głównej

działy

alfabetyczny spis treści