Jerzy Ludwiński                                                                                                                                    spis treści

 

SZTUKA NA POGRANICZU GATUNKÓW

 

Akcje artystyczne mają głęboki sens tylko wówczas, kiedy w wyniku działań uczestniczących w nich ludzi, może powstać swego rodzaju pole gry. Wszystko wskazuje jednak na to, ze w tej chwili sytuacja w sztuce nie jest zapalna, tak jak w latach sześćdziesiątych i że po okresie burzy nastąpiło uspokojenie, którzy niektórzy nazywają stagnacją, a nawet "jałowym biegiem". Trwa jednak cała mozaika wartości, powstała w latach sześćdziesiątych i wcześniej, tak różnorodna, że aż pełna pozornych - być może- sprzeczności i paradoksów.

 

Jeszcze nie tak dawno estetycy mogli ustalać "klasyfikację sztuk pięknych" w oparciu o cechy konstytutywne i najistotniej­sze pojęcia specyfiki poszczególnych dyscyplin artystycznych, których granice wydawały się ustalone raz na zawsze. Co najwy­żej dopuszczano możliwości drobnych przesunięć. Trochę się komplikowało, gdy powstawały nowe gatunki sztuki, dla których trzeba było pospiesznie robić miejsce. Cały ten gmach, zanu­rzając się coraz bardziej w wiek XX, rysował się i pękał, ale jednak trwał, choć już w latach dziesiątych naszego wieku był z gruntu fałszywy, do czego przyczyniła się sztuka abstrakcyjna, „rzeczy gotowe” Marcela Duchampa, aleatoryzm Edgara Varese, "teatr totalny" Kurta Schittersa, automatyzmy Tristana Tsary i wiele innych zjawisk. Pakty artystyczne powodowały, że granice poszczególnych dyscyplin sztuki ustawicz­nie, ale coraz szybciej się rozszerzały we wszystkich możliwych kierunkach. W pewnym momencie - choć nikt dokładnie nie wie, kiedy był ten moment - nastąpiła eksplozja całego ewolucyjnego modelu sztuki wraz z jego wszystkimi elementami, a więc do tej pory samodzielnymi - jak by się wydawało - dyscyplinami artystycz­nymi, reakcja była, bowiem klasycznie łańcuchowa.

 

Przedtem jednak było mniej więcej tak; poszczególne gatunki sztuki, związane czystością własnych metod, płynęły ku odrębnym celom na różnych głębokościach rzeczywistości, Trudno je było ze sobą porównać, choć niekiedy ich drogi wydawały się równole­głe, a poszczególne etapy zadziwiająco podobne, W miarę jak ruch ten stawał się szybszy, a gatunki artystyczne coraz bardziej pęczniały od nowych treści, to całe tło - pole niczyje między nimi powoli się wypełniało. Tutaj, na styku różnych dziedzin działy się rzeczy najbardziej interesujące; tu krzyżowały się metody, traciły sens konwencje, powstawały nowe tendencje i gatunki sztuki takie jak poezja konkretna, land art, environment, happening, sztuka konceptualna, teatr otwarty. Czy ktoś potrafi dzisiaj powiedzieć, co jeszcze jest muzyką, albo plastyką, albo teatrem? Czy da się bezbłędnie wyznaczyć granicę między sztuką a resztą rzeczywistości? Niektórzy twierdzą, że wszystko może być muzyką, poezją, teatrem; wszystko może być sztuką.

 

mailto:artwakat@free.art.pl                                                                              powrót do strony głównej