Czasopismo muzyczne pod redakcją Krzysztofa
Wodniczaka
link do POWSTANIE SZTUKI – Mazowiecki Festiwal Artystów
Radom 2008
Akcja – Powstanie Sztuki (Andrzej Wilowski)
sztuka - glerie -
wystawy - wydarzenia
link do
"IMPRESJee" Gazeta Autorska
Dobrze działało i
przestało! Z taką sytuacją najczęściej spotykamy się,
gdy ochoczo "klikamy" na przycisku "zainstaluj teraz",
zachęceni niewiarygodnymi możliwościami nowego programu w komputerze, a co
gorsza w przypadku tak zwanej "aktualizacji". Znam ten program
doskonale i przyzwyczaiłem się do niego, a tu jakieś licho podkusiło, żeby go
ulepszyć. Zaczyna się męka poznawania nowości, a robota, jak to mówią leży.
Czytamy dziesiątki stron pouczeń i instrukcji, licencji, pozwoleń i pouczeń, że
będą nas ścigać na całym świecie, jeśli nie uszanujemy i nie dopełnimy, nie
podamy i się nie poddamy!
Jeszcze się nie poddałem, ale nowy
program już się poddał. Po chwili mało efektywnej pracy, bo to, co robiliśmy
naciskając dwa klawisze, teraz wymaga kilku operacji, procedur, pomocy... Koniec
jest łatwy do przewidzenia: "Program wykonał błędną operacje. W celu
naprawienia i rozwiązania problemu, skontaktuj się z dostawcą, lub odwiedź
naszą witrynę!" Nie planowałem w tej chwili żadnych wizyt i odwiedzin u
nieznajomych, ale nie ma rady. Trzeba działać.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że komputery
wymyślono po to, aby rozwiązywać problemy, jakich nie było, kiedy komputery nie
weszły do powszechnego użytku. Powie ktoś, że jestem konserwatystą, czy tradycjonalistą,
a wogóle, to współczesny mieszkaniec naszej planety musi pogodzić się z tym, że
"globalizacja" i ten, który komputera nie używa, jest najdelikatniej
ujmując, zacofany, żeby nie rzec prymitywny, a w dalszej konsekwencji jak osobniki
gatunków nie potrafiących się przystosować, jak te dinozaury skazany na
wymarcie.
Nie dajmy się zwariować, kto to
wszystko wymyślił? To nie zmienne warunki środowiska wymagają od nas
przystosowania, ale wąska grupka współczesnych "szamanów" narzuca nam
to szaleństwo, uzasadniając tym samym swoją racje bytu, powiem więcej nie
zbędność. Nikt nie lubi być "wstecznikiem" i owszem, doceniam pożytki
płynące z nowych rozwiązań i cywilizacyjnych udogodnień, nieszczęście zaczyna
się wtedy, kiedy owe udogodnienia zaczynają nami rządzić. Zamiast pomagać,
stają się utrapieniem.
Jest jeszcze w naszej globalnej wiosce
jedna grupka, która nowym szamanom pozazdrościła ich władzy. Są oni wyjątkowo
przebiegli, bowiem wiedzą, że tak, łatwo nie zdobędą patentu na "władze
dusz", więc w pokorze uczą się i pilnie podpatrują, jak to działa. Co to
za tajemnicza kasta? Wcale nie ukrywa się, nie żyje w odosobnieniu, ani w
konspiracji, to politycy. Wymyślają nowe przepisy i procedury, żeby żyło się
nam łatwiej, ale bez znajomości tych przepisów i procedur żyć się nie da.
Wszystko da się uregulować i uporządkować.
Za nim cokolwiek przedsięweźmiesz,
musisz się "zalogować" i właściwą ustawę zainstalować. A jak nie
zadziała? Skontaktuj się ze swoim posłem, albo udaj się na mityng jego partii,
w końcu sam go sobie wybrałeś. Różnica między aplikacją komputerową, a ustawową
jest bardzo prosta, w tym drugim przypadku nie ma przycisku
"rezygnuj". Jeśli z jakiegoś udogodnienia jestem niezadowolony,
zawsze mogę zrezygnować z dalszego jego stosowania, zaś w przypadku wadliwego
przepisu, nie da się go "odinstalować". Nawet jak nie działa, to jest
nie zbędny, przynajmniej w mniemaniu prawników. Większość ustaw i przepisów nie
tylko nie znajduje uznania, ale i zastosowania. Ich aktualnie obowiązujących katalog,
wedle bazy wydanej przez INFOR, wynosi 12, 5 tysiąca pozycji. Mam nie jasne
przeczucie, że to nie wszystko i kolekcja obejmuje jedynie te najważniejsze,
ustanowione, że tak powiem centralnie, bo wzbogacają ją przepisy uchwalane
przez samorządy.
Odnotowawszy porażki i brak sukcesów w
"uprawnianiu", czyli naprawianiu rzeczywistości realnej, politycy
postanowili spróbować sił w rzeczywistości wirtualnej.
Pierwszym wynalazkiem jest nowa ustawa o
mediach publicznych. Przyznaje, dotychczasowa daleka była od ideału, ale
działała. Zadziwiające, że uzasadnieniem wprowadzenia, „upgreadu”, czyli
"rozszerzenia i uaktualnienia" był postulat odpolitycznienia mediów
publicznych. Użytkownik powinien być zachwycony, bo nie tylko ma być więcej, na
przykład "misji" i to w dodatku "oprogramowanie" darmowe,
wolne od abonamentu. Nawet nie trzeba tego nowego oprogramowania instalować,
żeby się upewnić, że nie zadziała, a dlaczego to oczywiste. Licencje na jego
użytkowanie politycy sami będą przydzielać, ale swoim wybrańcom. Najnowszy
wynalazek wprawiłby w zachwyt samego "Wielkiego Brata", bowiem
efektem wdrożenia nowego patentu ma być zabieganie przez samych użytkowników
Internetu o objęcie kontrolą. Nie bardzo jeszcze wiadomo czyją, ale na początku
każdy zechce być "legalny".
Do tej pory działało, każdy w
internecie do pewnego stopnia jest anonimowy, może wymieniać informacje i
poglądy bez ryzyka represji, jeśli te poglądy komuś nie odpowiadały. Dzięki tej
zasadzie dowiedzieliśmy się, co się działo w trakcie wyborów w Iranie, a do
niedawna można było się też wiele dowiedzieć o dysydentach w Chinach. Ktoś
powie, że Polska demokracja jest "technologicznie" bardziej
zaawansowana od chińskiego komunizmu i zagrożeń nie ma. W
takim razie, czego obawiają się politycy wynalazcy?
Wszystko w trosce o rzetelność i jakość
informacji zamieszczanych na internetowych witrynach, byłyby one traktowane,
jak prasa "papierowa", czyli podlegały zasadom i rygorom prawa
prasowego. Prosta i naturalna czynność komunikowania się za pośrednictwem mowy
i pisma wymagać teraz będzie kwalifikacji i weryfikacji, a tym samym naturalną
być przestanie. Dobrze działało, ale przestanie!

Felieton osobisty „Muzyka nie łagodzi obyczajów”
Młodzi pamiętają i Kaczmarskiego też
śpiewają
MITAM, amerykańska „muza” i wiecznie żywy Presley
KONCERTY – 14, 15, 16,
17 SIERPNIA 2008
KONCERT PRESLEYOWSKI W KOŁOBRZEGU -
PLAKAT
DZIEŃ DLA ELVISA W
POZNANIU - PLAKAT
ERIC BELL W POLSCE - KONCERTY -
PLAKAT
ROCK JEST JEDEN -
OSTRÓW WIELKOPOLSKI - PLAKAT
Presley na nowo
inspirujący – wywiad z Krzysztofem Wodniczakiem
MITAM - nowa inicjatywa Krzysztofa Wodniczaka i Andrzeja Mitana
Stefania Golenia
rozmawia z Krzysztofem Wodniczakiem
Standaryzacja po polsku
– Andrzej Wilowski
Andrzej Mitan
rozmawia z Andrzejem Mitanem
Rozmowa o biznesie
muzycznym i o projekcie MITAM
Ambasador Delty i
Chicago w Poznaniu
Bluesman absolutnie
(o
Tadeuszu Nalepie)
Doc Hook – rzecz o Johnym Lee
Hookerze
Dziwny jest ten świat
nadal aktualne
Informacja o koncercie
Scorpions
O słowie w rocku i nie
tylko...
Piotr Kałużny –
Impresje Wielkopostne
Piotr Kałużny, Tomasz Jaśkiewicz
i Jan „Izba” Izbiński w „Pod Pretekstem” W Poznaniu
Po prostu poeta (rzecz o Marku
Grechucie)
Polish Jazz - Kanon lektur muzycznych
Procedury twórcze, a odtwórcze
Scorpions zapraszają na
koncert
http://impresjeee.blox.pl/html