|
numer 9 marzec 2005 interpretacje | |||||
| |
Monika Musiatowicz
1. odpocząć od siebie/matki
Alicja Łukasiak, z cyklu Zosia 3. co taka matka (jak ja?) robi sama w pociągu? "skoro masz takie małe dziecko i w ogóle... ple, ple, ple" - rwie się dyskurs kobiecy o macierzyństwie, obowiązku i poczuciu własnej wartości.
Katarzyna Korzeniecka, Zuzanna, Igor Nie słucham. Moim celem jest na teraz dotarcie do Galerii XX1, Al. Jana Pawła II 36, centrum Warszawy. Powtarzam adres w myślach, żeby nie zwariować, słuchając jednocześnie opowieści o innych dziewczynach z przeszłości, które przestały być dawno kruchymi podlotkami i zamieniły się w duże ciepłe matrony. Ty mi tu o wózkach trójkołowych, a ja sobie myślę "jakie piękne zdjęcia zrobię" - jeśli już trafię na miejsce, co nie jest wcale takie oczywiste, z moją zaburzoną kobiecą orientacją. W terenie, rzecz jasna. 5. w galerii - jak w mięsnym, albo lepiej w sex-shopie "To chyba tutaj - zakańcza rozmowę taksówkarz - bo tyle ludzi". Istotnie, bardzo duszno i mięsiście. Nie ma gdzie się pozbyć odzieży wierzchniej, większość stoi ma jednej nodze, tak by nie podeptać leżącej także na podłodze ekspozycji. Matki, dzieci, ojcowie, żywe eksponaty.
Grupa Performerska Sędzia Główny (Karolina Wiktor i Aleksandra Kubiak) Te ostatnie - bez odzieży wierzchniej - jak im dobrze - a nawet spodniej przyciągnęły również awanturującego się jeszcze przed otwarciem, podpitego poszukiwacza przygód pornograficznych, który pomylił adres. Ale nie on jeden szukał dosłownych sensów dzieła. Pani o zwiotczałym ciele i sceptycyzmie przyklejonym do czoła (która już z pewnością zapomniała o wieloznaczności i wielofunkcyjności ziemskiej, ludzkiej powłoki oraz wynikających z tego faktu wzlotów i upadków) - stojąca pięć centymetrów zaledwie od "żywego eksponatu" - pytała stojących dookoła: "Ale dlaczego te panie są gołe? Jaki jest cel?" tak naprawdę jest chyba tak ciasno, jak w Galerii XX1, 13-go stycznia 2005 roku, pomiędzy 18.00 a 19.30. Kiedy nastąpiło otwarcie i polało się mleko (zamiast szampana, wina itp.) można było próbować przecisnąć się przez kolejne szczeliny pomiędzy kontemplującymi sztukę, dziennikarzami, aparatami fotograficznymi i zagubionymi w tłumie oraz w gąszczu metafor. 7. goła "Bombowniczka" nie wystarczy
Anna Baumgart, Bombowniczka dla niektórych pstrykających - czegoś było za mało, coś nie było za jasne - i nie chodziło wcale tylko o światło. "No bo o co może chodzić? Goła baba z brzuchem i do tego ze świńskim ryjem? Dla naddania sensu - dziennikarz-macho lekko pociągnął autorkę dzieła za rękaw seksownej garsonki (co dla niego było bardziej inspirujące zapewne od samej rzeźby) i jął ją ustawiać na róże sposoby, by uatrakcyjnić świniociężarną. O reakcji samej autorki - bombardującej wszelkie "tradycyjne" formy skobieciałych przedstawień - pisać chyba nie muszę... Podziwiałam jednak zsocjalizowane dziewczyńsko opanowanie "matki" "Bombowniczki"...
8. Kim jest "Bombowniczka"? Dlaczego nałożyła Pani tej dziewczynie maskę świni? Pani też jest bojowniczką? Brakuje demaskującego pytania "A może to Pani sama jest Bombowniczką?" - w myśl autobiograficznego naciągania interpretacyjnego dzieła sztuki.
Elżbieta Jabłońska, Czy twój umysł jest pelen dobroci? 9. a "w ogóle" to jak można zostać dziewicą, kiedy jest się w ciąży, jak umysł matki może nie być pełen dobroci, jak nie chcieć być supermatką i jak można tak znaturalizować (zdeprawować) piękną i czystą ideę polskiej odmiany macierzyństwa i macierzyństwa "tak w ogóle"?
Monika Mamzeta, Jak dorosnę, będę dziewicą 10. "Dzień Matki w styczniu?" przesolonym morzem jak pijane gołębie po latach [Uprzedzam pytania - rozdaję gotowe odpowiedzi: jestem bojowniczką, po wystawie zrobiłam sobie 4 dni urlopu odmacierzyńskiego - nad morzem (dziecko wówczas zostawiłam pod heroiczną opieką ojca); a faceci w tym mieście naprawdę mieli "dzióbki" jak gołębie]. P.S. ALBO 11. - WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI (poniższą super- "wzmiankę" otrzymałam od Joanny Piotrowskiej vel Pio - zaraz po zakończeniu pracy nad powyższym tekstem): Nie pozwól cenzurować w Polsce sztuki! W związku z tym przepraszam za poniższe trywialno- wulgarne zakończenie mojej "matczynej opowieści": Monika Musiatowicz Galeria XX1, Wystawa "Dzień Matki": Anna Baumgart (rzeźba), Elżbieta Jabłońska (instalacja), Zuzanna Janina (wideo), Katarzyna Korzeniecka (fotografia), Alicja Łukasiak (instalacja fotograficzna), Monika Mamzeta (fotografia) oraz grupa performerska Sędzia Główny (Aleksandra Kubiak i Karolina Wiktor). Kuratorka: Agnieszka Rayzacher.
Świnki dwie (Monika i Ada Musiatowicz)
|
||||