![]() |
Marcin Różycki![]() Ulica Okopowa
Zapach starych cegieł Szarego podwórka Mokra brudna trawa Rupiecie na kółkach Płacz małego dziecka I starej hrabiny Dziecka płacz do mleka Starej do morfiny Rude ogrodzenie I martwa kałuża W bramie stygnie ciało Pijanego stróża Śmietnik pospolity Dom czarnego kota Okna bez miłości Za nimi ślepota Moje zimne drzewo Na nim puchacz straszy Obok piaskownica Tak niewiele znaczy ![]()
Modlitwa wieczorna Krystyny W. W imię ojca i syna Pragnę z serca całego By Jaślarska dożyła Tylko dnia jutrzejszego W imię matki najświętszej Pragnie cała ma dusza By Jaślarskiej małżonek Jutro już się nie ruszał Dla ich dzieci w przytułku Niech już miejsca nie będzie Za co wpłacę na tacę I dołożę w kolędzie ![]() Sto zdrowasiek odmówię By rodzina ich cała Niespodzianie o świcie Raka trzustki dostała Niech Jaślarskich nawiedzą Jakieś plagi nieznane Niech lekarstwa nie będzie Na te ścierwa jebane W imię radia świętego Na kolanach odpowiem W ojcu mam dyrektora W bogu ojca połowę STRONA GŁÓWNA |