Lechos³aw Lameñski

Czarno-bia³y zapis emocji wed³ug Tadeusza Mys³owskiego

(...)
Tymczasem gdy Tadeusz Mys³owski pojawi³ siê w Nowym Jorku w maju 1970 roku, od razu zareagowa³ na puls miasta, na jego zaskakuj±co logiczny uk³ad przestrzenny, rezygnuj±c z jednej strony z koloru (na rzecz uk³adów czarno-bia³ych), a z drugiej wkomponowuj±c w przeniesion± na p³aszczyznê bia³ego kartonu siatkê ulic swoje poczucie romantyzmu, wyniesione z kilkusetletniej tradycji cywilizacji europejskiej. Kilka lat pó¼niej poznaje i zaprzyja¼nia siê z Harrym Holtzmanem, cz³owiekiem, który zorganizowa³ i sfinansowa³ emigracjê Pieta Mondriana do Ameryki, wspiera³ go finansowo a¿ do ¶mierci i sta³ siê jedynym spadkobierc± jego twórczo¶ci. W efekcie, w 1984 roku Mys³owski wraz z ¿on± Iren± Hochman organizuje w jej nowojorskiej galerii wystawê ostatnich prac Holendra (Piet Mondrian. The Wall Works, 1943-44). Dziêki rozmowom z Holtzmanem, zw³aszcza jednak dziêki jego wspomnieniom, Mys³owski odniós³ wra¿enie, ¿e oto „spotka³” Pieta Mondriana osobi¶cie, móg³ go odwiedzaæ do woli w jego nowojorskiej pracowni, s³uchaæ trafnych uwag i m±drych rad. Odt±d fascynacja rzeczywisto¶ci± wykreowan± przez wielkiego Holendra bêdzie mu towarzyszyæ na ka¿dym kroku jego dzia³alno¶ci artystycznej, ale polski twórca mimo wszystko zawsze pozostanie sob±.
Z ca³± pewno¶ci± takim w³a¶nie artyst± by³ w 1999 roku, gdy przekona³ – o dziwo szybko i bez problemu – Edwarda Balawejdera, ówczesnego dyrektora Pañstwowego Muzeum na Majdanku do idei realizacji w jednym z baraków obozu multimedialnej instalacji Shrine dla anonimowych (bezimiennych) ofiar. Po hebrajsku Shrine oznacza rodzaj ponadwyznaniowego miejsca skupienia, oczyszczenia i refleksji.
W mrocznej, ca³kowicie pustej, z³owrogo anonimowej przestrzeni baraku 47, w której oddech zatyka ciê¿kie, pozbawione dop³ywu ¶wie¿ego tlenu powietrze, a nozdrza dra¿ni ostry zapach smo³y, umie¶ci³ artysta na osi ¶rodkowej symboliczn± drogê, któr± szli do komór gazowych wiê¼niowie. Ponad jej pierwsz± czê¶ci± (podniesion± kilkana¶cie centymetrów do góry w stosunku do desek pod³ogi), wype³nion± czarnym ¿wirem, zawiesi³ 52 utkane z drutu kolczastego kokony z ledwo jarz±cymi siê w ich wnêtrzu ¿arówkami, symbolizuj±ce obywateli piêædziesiêciu dwóch pañstw (g³ównie narodowo¶ci ¿ydowskiej), którzy zginêli na Majdanku. W drugiej, wype³nionej tym razem bia³ym ¿wirem, kokonów by³o ju¿ znacznie wiêcej (68), wszystkie by³y jednak puste i nie wisia³y, lecz le¿a³y martwe i anonimowe na ¿wirze. Na zakoñczeniu drogi, na tle ¶ciany szczytowej baraku, umie¶ci³ artysta rodzaj nastawy o³tarzowej z³o¿onej z 12 czarnych kó³ namalowanych na bia³ym, czerpanym papierze, byæ mo¿e odniesienie do dwunastu pokoleñ Izraela. Dodatkowo z prawej strony ustawi³ na pulpicie – pe³ni±cym funkcjê ko¶cielnej ambony – ksiêgê klepsydr, z której mo¿na odczytaæ u³o¿one alfabetycznie narodowo¶ci wszystkich wiê¼niów Majdanka.
(...)

Galeria Akcentu
Ca³o¶æ w papierowym wydaniu „Akcentu”.



POWRÓT DO SPISU TRE¦CI

STRONA G£ÓWNA