![]() |
JACEK DEHNEL
Przez most i dalej
I. I ta podróż, jak każda, jest złotą suwmiarką, przemyślnym aparatem siedemnastowiecznych okulistów: rozwiera szeroko powieki na tramwajowe szyny, krzewy, niedopałki i zamek: jego rdzawy kolor jest z pewnością znaczący (te powstania i wojny, i szarpie). Każda dziesięciolatka to reprezentantka innej kultury. Ale ta reprezentuje całkiem inną kulturę, z drugiej strony rzeki: kurteczka z różowawym futerkiem i dżinsy o oczywistym kroju, obcisłe, tamtejsze. Widzisz jej siostry, matkę, szwagierkę, teściową, jej dzieci, w obfitości, i dzieci ich dzieci. I różowe futerka przyszłości, syntetyk w rozmaitości odmian. Sekwencję wydarzeń i pokoleń jak wykres w książce od biologii: gonady, ślub, seks, ciąże, praca, renta, śmierć. II. Jedzie się jak przez morze, bez pośrednich lądów, jakby ci, co wychodzą, skakali w odmęty, a innych zaś autobus podnosił łaskawie z morskich toni jak jakichś rozbitków w polarach, zagubionych wioślarzy, syreny lub kryl. Cerkiew, tłum, krzyki "Janeeeek", ogolone głowy. Menelka z manelami, jej spuchnięte nogi jak kończyny denatki (cztery dni w wersalce). Pot. Perfumy za 8,99, człowiek z blizną idącą od kącika ust. Gdzieśmy zstąpili, listku, leszczynowa witko, oposku, królewiczu, myszko, pyszczku, słonko, w tych płaszczykach z Harrodsa i butach na miarę, zamszowych rękawiczkach, szalikach z okładki? Czy przecena w Ikei tłumaczy ten krok? Potem na krótko inny wymiar: chrom i drewno, przepierzone fantomy domów, gdzie szeregiem stoją kolejne kuchnie, łazienki, sypialnie, rozległe scenografie rodzinnego szczęścia gdzie trwa, od wejść po kasy, dobór dobrych dóbr. I powrót: odwrócona kolejność neonów, znów ścisk, P. opowiada mi o Justynianie II Obciętonosym. I nikt nas nie słyszy, mówimy obcą gwarą, nieznanym dialektem, w pokrowcu z włókien szklanych, flicu, trudnych słów. Po drugiej stronie widać nasze miasto świateł, z laptopem, cafe latte i cywilizacją: tamci się nieco kulą, my się odgarbiamy, chiński i cyrylica się anglicyzują, jak końcowe napisy thrillera ten most. |