![]() |
MARCIN JURZYSTA * * *
Wyszedłem na zewnątrz by sprawdzić czy miasto jeszcze oddycha z jego betonowych gardeł nie parowało ogrzane powietrze więc podniosłem do ust butelkę i rozpocząłem sztuczne oddychanie metodą usta usta po kilku cyklach płuca pokryte dachówkami zaczęły się delikatnie unosić i opadać na granicy złudzenia i rzeczywistości potem przykładałem palce do zimnych murów by wyczuć tętno wyraźna arytmia nie pozwoli dziś zasnąć miastu więc ja też nie zasnę i będę czekał aż opadną wszystkie żaluzje w oknach a źrenice lamp przestaną wysyłać sygnał SOS w południe spadnie deszcz i udrożni wszystkie tętnice a potem nad głową miasta błyśnie aureola bo miasto jest święte tak jak Judasz Iskariota i Poncjusz Piłat. Przypuszczenie
Wypuście mnie stąd z tej klatki w której turyści karmią mnie cukierkami a ja nie mogę uciec przed ich wzrokiem Coś jest w drodze Może kolejne dziecko mimo swojego sprzeciwu zostanie wydalone z kobiety a lekarz pozbawi je nadziei przecinając pępowinę Coś jest w drodze Chcę wyjść i przekonać się sam wybiec naprzeciw i zobaczyć Coś jest w drodze Może kosmiczna zagłada zapowiadana prawie tak często jak prezydenckie wybory albo powódź która na moment jednoczy naród w rytm piosenki Kasi Nosowskiej Coś jest w drodze Otwórzcie bramę zoo bym razem z innymi zwierzętami zdążył zająć miejsce w arce Noego albo w żółtym autobusie polskiego ekspresu jeśli tam bilety będą tańsze Coś jest w drodze Chcę być na miejscu gdy dojdzie Depresja Homera
Syzyf zostaje warunkowo zwolniony za dobre sprawowanie i chęć poprawy. Prometeusz sprzedaje na miejskim bazarze zapalniczki po atrakcyjnych cenach. Herakles dopala papierosa stojąc w kolejce po kuroniówkę. Penelopa rozwodzi się piąty raz jutro znowu będzie panną młodą. Edyp wstawia sobie sztuczne oczy i oskarża matkę o molestowanie. Achilles jest pacyfistą załatwia żółte papiery żeby nie iść do wojska. Ariadna szantażuje Tezeusza jeśli nie zapłaci nie wyjdzie z labiryntu. Homer drze Iliadę i cieszy się że jest ślepcem. Marcin Jurzysta
|