![]() |
Marek Danielkiewicz
La mala educación
Obserwacji sprzyjał łagodny klimat Doceniany w czerwcowe dni, gdy za oknem kwitnące drzewa i owady Otyli mężczyźni głosili pochwałę hipokryzji Uczony moralista mówił o altruizmie, a wściekły pies przemieniał się w pokornego pasterza owiec Znudzeni chłopcy oddawali się lekturze kwartalników Podziwiali świętego Tomasza z Akwinu za umiłowanie teologii i mizoginię Mozaikowy korytarz spowolniał myślenie i dyskretnie przypominał o dobrym smaku architektów Należało za wszelką cenę unikać ludzi z ulicy, którzy delektowali się słowem pederastia Ojciec Tomasz Torquemada z miną dobrodusznego dozorcy sumień stał za każdym chłopcem Dlatego najsłuszniej było rozpoznać w nim duchowego przewodnika Albo pożegnać eklektyczne wnętrza i nadgorliwych pedagogów Budapest is alive in my memory dla Gabora Zsille
Naprawdę śmieszna sytuacjaJakbym ukrywał się w agencji towarzyskiej A ja na drugim seansie Happy Together Popijając Tiger Energy Drink Esemesuję do ciebie: Wariacie mój blake’owski W bycie ku śmierci zaszumiało mi w głowie Wiesz o tym, nazwij to jak chcesz W socjalu1 intensywny zapach kapusty Sąsiad petuje na moich drzwiach – Chyba ma skłonności homoseksualne Czytam Dziennik Sandora Maraiego W telewizji antysemickie twarze polityków Musująco na monitorze kłamliwe Gdybym ich spotkał na ulicy nie mógłbym zasnąć Przezornie nie jeżdżę do Warszawy A ty w e-mailu pytasz o Budapeszt w 1956 roku O chłopców mordowanych na ulicach I dręczonych w celach służby bezpieczeństwa Nie poddawaj mnie próbie pamięci Za ścianą umiera matka W obozie koncentracyjnym wydłubywała wszy z siennika – Marku, tam było ich tysiące Przede mną leżą nieprzeczytane książki – Spokój Attila Bartisa, Zanim zapadnie noc Reinaldo Arenasa W drodze Jacka Kerouaca I anonim przysłany przed tygodniem: już nie żyjesz żydowski pedale Przypominam sobie budapeszteńskie metro – Niepodobne do tego z filmu Kontrolerzy Antala Nimróda Widzę ciebie w idealnie dopasowanych jeansach – Pachniesz kawą i tytoniem Budapest is alive in my memory – piszę w liście do domu Nieprawdopodobne, że mam dwadzieścia lat 2006 1 Żartobliwe określenie bloków spółdzielczych. STRONA GŁÓWNA |