![]() |
GRZEGORZ WRÓBLEWSKI Przypływ
Nasze ptaki krążą już nad kimś innym. Masz rację, płacimy zbyt wysokie podatki, a niebo niespodziewanie straciło głębię. Ptaki się szybko zorientowały... (Twoja zimna dłoń dotyka mojej wysuszonej skóry.) Kochałem się z tobą tylko dzięki pełnemu uzębieniu i pięciopalczastym kończynom? Druga strona
Pierwsi zjawią się twoi rodzice i starzy przyjaciele Uradowani otoczą cię kręgiem prosząc żebyś im wszystko dokładnie opowiedział Gdy będziesz już gotów odejdą na zasłużony odpoczynek Zajmiesz wtedy ich miejsce i będziesz cierpliwie czekał Dołączy do ciebie jeszcze kilka innych dobrze znanych ci osób A potem? Potem ujrzysz tego który cię w końcu zastąpi Uradowani otoczycie go kręgiem prosząc żeby wam wszystko dokładnie opowiedział Gdy będzie już gotów udasz się na zasłużony odpoczynek Wraz z tobą jeszcze kilka innych dobrze znanych ci osób I tak to się właśnie szczęśliwie zakończy... Grzegorz Wróblewski
|